Dermokosmetyki Oeparol | Recenzja

piątek, 20 maja 2016
Witajcie! Dziś pragnę przestawić Wam trzy produkty pielęgnacyjne. Wiem, że na moim blogu niewiele jest wpisów na ten temat, ale postanowiłam od czasu do czasu dzielić się z Wami sprawdzonymi produktami. Dzisiejsza trójka pochodzi z firmy, którą sama jestem zaskoczona. Do niedawna żyłam w przekonaniu, że Oeparol posiada jedynie suplementy diety, a tu takie zaskoczenie! W ich ofercie znajdziemy także produkty pielęgnacyjne do twarzy i ciała!


Intensywnie nawilżający krem ochronny do twarzy SPF 15 [klik]

Krem do stosowania na dzień zawierający kompleks HialuRose. Dzięki połączeniu oleju z wiesiołka i kwasu hialuronowego ma intensywnie nawilżać i wzmacniać skórę. Krem tworzy na twarzy barierę, która zapobiega utracie wody i pozwala zatrzymać ją wgłębi skóry. Skóra staje się mniej podatna na podrażnienia, pobudzona jest jej naturalna zdolność do regeneracji i reguluje się proces złuszczania. Dodatkowo zawartość filtrów UVA i UVB chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.


O tym kremie wspominałam Wam już przy okazji wpisu o mojej codziennej porannej pielęgnacji TUTAJ. Już wtedy byłam zachwycona jego działaniem. Skóra po jego użyciu jest zauważalnie bardziej miękka i sprężysta. Przyjemna formuła - nie zbyt gęsta ale także nie bardzo leista - sprawia, że aplikuje się go bardzo przyjemnie, a dodatkowo wchłania się bardzo szybko więc idealnie nadaje się pod makijaż. Efekty działania są widoczne od pierwszego nałożenia. Nawet w gorsze dni pozwalał mojej skórze czuć się komfortowo - niwelował nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i swędzenia spowodowane przesuszeniem. Sięgam po niego z wielką przyjemnością także przez opakowanie, które jest oryginalne i po prostu urocze. Wygląda jak zabawka, cudownie prezentuje się w mojej łazience. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zapach, który nie do końca mi się spodobał, przywodzi mi na myśl kredkę świecową.


Płyn Micelarny do demakijażu [klik]

Dzięki łagodnym substancjom myjącym nie powoduje zaczerwienień i zapewnia skórze poczucie komfortu. Dzięki oczyszczającym micelom makijaż jest zmyty szybko i skutecznie zarówno z twarzy jak i oczu oraz ust. Produkt nie powoduje podrażnienia delikatnej skóry twarzy, nie szczypie w oczy i zapobiega przesuszeniom.


Jest to naprawdę fajny produkt. Szybko i skutecznie usuwa makijaż. Nie wymaga tarcia skóry, wystarczy przyłożyć mokry wacik np. do oka i chwilę odczekać. W tym czasie produkt rozpuści nasz makijaż a my będziemy mogły cieszyć się łagodnie oczyszczoną skórą. Produkt został przebadany nie tylko dermatologicznie ale także okulistycznie więc mamy pewność, że jest dobry dla oczu, nawet tych wrażliwych. Nawet jeśli odrobina produktu dostanie się do oka nie powoduje to pieczenia ani uczucia "mgły" na oku. Dzięki swojej skuteczności i temu, że łatwo jest na wacik wylać tyle produktu ile potrzebujemy a nie pół butelki - jest wydajny. Pachnie bardzo intensywnie co nie każdemu może się spodobać. 


Wygładzająco-nawilżający jedwab do ciała [klik]

Balsam nadaje się do stosowania na wrażliwą skórę ze skłonnością do przesuszania. W tym kosmetyku ponownie spotykamy się z kompleksem HialuRose. Połączenie nawilżającego kwasu hialuronowego i bogatego w kwasy omega-6 oleju z wiesiołka sprawia, że balsam intensywnie nawilża skórę, odbudowuje barierę hydrolipidową skóry dzięki czemu ogranicza utratę wody ze skóry. Dodatkowo zawartość masła Shea regeneruje skórę, sprawia, że staje się gładka i elastyczna, a proteiny jedwabiu intensywnie wygładzają.


Balsam zamknięty jest w bardzo wygodnej tubie co pozwoli nam na zużycie go do ostatniej kropli. Ma lekką konsystencję, którą łatwo rozprowadzić na skórze cienką warstwą. Niemal natychmiast się wchłania pozostawiając skórę niesamowicie miękką i gładką. Przyjemnie nawilża, ale nie pozostawia tłustej warstwy . Świetnie nadaje się do stosowania po porannym prysznicu. Już kilka chwil po nałożeniu możemy się swobodnie ubrać chociaż biorąc pod uwagę jak cudownie wygładzona jest skóra po jego użyciu ja wcale nie mam ochoty się ubierać. Pachnie delikatnie i nienachalnie, nawet ładnie.

Wszystkie kosmetyki Oeparol Hydrosense zostały przetestowane dermatologicznie, są hipoalergiczne i nie zawierają parabenów. Więcej dermokosmetyków z tej i innych serii marki Oeparol możecie zobaczyć na stronie producenta [KLIK]


Jeśli znacie i polecacie inne kosmetyki z tej firmy to koniecznie dzielcie się wrażeniami w komentarzach!
Dzięki i do następnego :*

11 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej firmie, ale nie miałam tych kosmetyków. Chcę je kiedyś przetestować:)
    PS.Dodałam do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  2. może następnym razem kupię od nich płyn micelarny, póki co mam spory zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno temu miałam ich krem do twarzy, który w składzie miał parafinę, a wtedy jeszcze nie wiedziałam, że moja cera jej nie toleruje. Okropnie mnie zapchał i spowodował bolący wysyp. Od tamtej pory trzymam się od tej marki z daleka, chociaż wiem, że jeden kiepski kosmetyk o niczym nie świadczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze się orientuję to ta seria z żółtym paseczkiem ma w składzie parafinę, tu jeśli dobrze pamiętam nie ma parafiny :)

      Usuń
  4. Dermokosmetyki to świetna sprawa, od kiedy ich używam, moja cera wygląda znacznie lepiej i za żadne skarby nie zamieniłabym je na kosmetyki z Rossmana czy innej popularnej sieciówki. Swoje kupowałam dotychczas przez internet (cosmedica.pl), ale ostatnio mam to szczęście, że u mnie w mieście, w Łowiczu, na ulicy Zduńskiej otworzyli ich siedzibę, więc będę mogła tam w każdej chwili podskoczyć i uzupełnić ewentualne braki. Kupowałaś coś kiedyś od nich? Mają wiele super marek w swojej ofercie, dodatkowo w odpowiednich do jakości cenach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Chętnie przyjmę każdą Twoją opinię lub krytykę. Pamiętaj jednak, by nikogo nie obrażać ;)



TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!

Każdy komentarz zawierający spam, linki lubi służący autoreklamie będzie kasowany.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.