NEW IN: Zakupy ubraniowe | zima 2016/17

sobota, 11 marca 2017
Witajcie! Przychodzę dzisiaj z postem dość nietypowym jak na mnie. Chyba po raz pierwszy pojawi się wpis na temat ubrań! Pewnie zauważyłyście, że ostatnio nie pojawiały się wpisy z kosmetycznymi zakupami, a to dlatego, że większość pieniędzy w ostatnim czasie przeznaczyłam na odświeżenie swojej garderoby. Kosmetyki zakupowałam pojedynczo, a trochę głupio robić wpis z zakupami i pokazać w nim dwie szminki i szampon do włosów. Postanowiłam Wam jednak pokazać zakupy, które zrobiłam w okresie jesienno-zimowym, bo wydaje mi się, że w mojej szafie znalazło się kilka fajnych ciuszków, z których większość możecie dostać teraz na wyprzedaży!


Zacznę od drobnego dodatku, który znacznie ułatwił mi życie! Rękawiczki, które widzicie na zdjęciach pochodzą z Sinsay i chyba nie są już dostępne w sklepach, a szkoda, bo żałuję, że wzięłam tylko jeden z dostępnych kolorów. Są dokładnie takie jak chciałam. Wykonane z ciepłego, miękkiego materiału. Ładnie uszyte, dłonie dobrze w nich wyglądają. Proste, ale trochę charakteru dodaje im ten element z eko skóry. No i mają to COŚ! Można w nich obsługiwać telefon z ekranem dotykowym, ale element, który na to pozwala jest sprytnie ukryty, nie widać go od razu jak w niektórych dostępnych na rynku rękawiczkach! Absolutnie się w nich zakochałam, są to chyba pierwsze rękawiczki, które zakładam z przyjemnością.


Kolejny zakup to już u mnie w szafie odgrzewane kotlety bo spodnie z H&M. Nigdy nie lubiłam kupować spodni. Od zawsze mam problem ze znalezieniem takich, które będą pasowały na moją figurę. Zwykle do wyboru mam opcje: 1. Dopasowane w biodrach ale za krótkie, 2. Dobre na długość ale za luźne. Teraz problem jest jeszcze większy bo odkąd pojawiła się moda na spodnie z wysokim stanem nic innego w sklepach nie ma - naprawdę nie rozumiem spodni zapinanych prawie pod pachą, tylko mi jest w takich niewygodnie? 
Teoretycznie wymagania mam proste - dopasowane w biodrach, dopasowane na długość (czyli zakrywające kostkę, mody na spodnie "po młodszej siostrze" też nie rozumiem) i z niskim stanem. Cóż, każde zakupy kończą się zwykle tak, że po kilkugodzinnych poszukiwaniach i tak kupuję sprawdzony model. Ostatnio podczas porządków w szafie odkryłam, że mam tylko jedną parę spodni, która nie pochodzi z tej serii. Jeśli więc macie podobne preferencje w kwestii spodni co ja to polecam serię Super Skinny Low Waist z HM. Te ze zdjęcia też z niej pochodzą. Jest to ten sam model, który nabyłam w dwóch wersjach kolorystycznych.


Kolejne dwie podstawowe rzeczy w garderobie to gładkie T-shirty z niezbyt głębokim dekoltem w serek. Tu jest o wiele łatwiej bo jedyne co mam na względzie to stosunek jakości do ceny. I moim zdaniem najlepiej wypadają tutaj t-shirty ze sklepu New Yorker z serii Amisu - cena za sztukę to nieco ponad 12 zł, a materiał jest gruby, miękki i dobrze się pierze. 


Na takie buty typu workery ze sweterkiem miałam ochotę już od jakiegoś czasu, ale trochę się wstrzymywałam z zakupem bo wszystkie modele, które mi się podobały były drogie, a ja jednak butów mam całkiem sporo. Los jednak miał na uwadze moje małe obuwnicze marzenie bo udało mi się upolować buciki widoczne na zdjęciu za całe ... 29 zł! Zaleta posiadania małych stóp jest taka, że na większości wyprzedaży ostatnie sztuki są w maleńkich rozmiarach! Na zdjęciu może nie wyglądają zabójczo, ale na stopie prezentują się całkiem zgrabnie, są wygodne i co najważniejsze bardzo ciepłe! 


Kolejne buty z wyprzedaży. A miałam już nie kupować kolejnych... Tym razem z Cropp. Ciężkie i masywne trapery ze skóry, solidne i idealne do chodzenia po śniegu. Coś takiego było moim kolejnym obuwniczym chciejstwem, aczkolwiek początkowo nosiłam się z zamiarem nabycia szarych. No ale jak tylko zobaczyłam te to przepadałam, ten wzór jest tak unikatowy i niezwykły w swej prostocie, że nie mogłam się oprzeć. Nie tylko dodaje on butom fajnego charakteru, ale ma też tę dodatkową zaletę, że nie widać na nim zacieków z soli!

źródło

Jestem beznadziejną blogerką bo niektórych ubrań kompletnie nie umiałam sfotografować. Jednym z takich ciuszków jest koszulka, którą dostałam na urodziny od siostry. Jako osoba zajarana na punkcie kosmosu i wszelkich astronomicznych tematów marzyłam o koszulce z logiem NASA bardzo długo i nawet nosiłam się z zamiarem samodzielnego wykonania takowej. No ale z nieba dosłownie spadł mi sklep Sinsay, moje urodziny oraz siostra, która zaopatrzyła moją garderobę w taki oto element. Lidia, jeśli to czytasz, DZIĘKUJĘ!

źródło: sin-say.com

Sinsay jest chyba ostatnio moim ulubionym sklepem, to już trzecia rzecz, którą tam kupiłam! Bluza to może nie jest najbardziej elegancki element garderoby, ale umówmy się - jest potrzebna każdej kobiecie. Kobiety, które nawet po domu chodzą w szpilkach i białej koszuli też na pewno mają w szafie wygodną dresową bluzę i nie uwierzę, że nie. Ciepła, miękka, wygodna i prosta, z fajnym asymetrycznym zapięciem przy szyi. No i była niedroga.

żródło

Najdroższa z rzeczy, które kupiłam to płaszcz. Miałam ochotę wymienić swój ze względu na upierdliwe zapięcie na guziki. Szukałam czegoś w prostym kroju, zapinanego na suwak, najlepiej ze stójką. Bardzo spodobał mi się ten płaszcz z Mohito. Nosiłam go przez całą zimę i jestem zadowolona więc jakby się komuś podobał to w źródle jest link do niego. Można go obecnie kupić za naprawdę niewielką cenę, a jest to fason, który raczej nigdy nie wyjdzie z mody więc przyda się nawet na przyszły rok! 

Źródło

Ostatni zakup z tego sezonu to torebka. Nie jestem kobietą, która ma milion torebek. Zwykle jedną codzienną noszę tak długo, aż nie będzie się nadawała do niczego. Swoją poprzednią doprowadziłam już do takiego stanu, że wstyd się było z nią pokazać publicznie więc przyszedł czas na poszukiwania kolejnej. Miała być klasyczna, prosta, czarna i niedroga - z racji obranej drogi edukacyjnej nie chcę kupować drogich torebek bo zwyczajnie byłoby mi szkoda nosić w niej pędzle, farby, przybory i tusze kreślarskie oraz całe mnóstwo innych dziwnych rzeczy, które stanowią potencjalne zagrożenie dla wnętrze torebki, a niestety są mi na co dzień potrzebne. No więc upatrzyłam sobie tę torebkę na allegro w kolorze czarnym i już miałam kupić ale... moje oczy i serce zaatakowała ta widoczna na zdjęciu. Granatowa. Chwyciła mnie za serce, ale troche biłam się z myślami, bo jednak potrzebuję czegoś co pasuje do wszystkiego, a tu taki granat... Oszczędzę sobie i Wam opisu moich rozterek, kupiłam i nie żałuję, jak na razie pasowała mi do wszystkiego z wyjątkiem dresu. W Źródle link do sprzedawcy.

To już wszystkie moje zakupy z mijającego sezonu. Dajcie mi znać, czy podobają Wam się takie wpisy i czy chcecie częściej widzieć tego typu posty na moim blogu. 

Dzięki i do następnego :*

13 komentarzy:

  1. świetne ciuszki!!!Ja też wybieram się na zakupy!!! Muszę zobaczyć za tą bluzą, bo bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze spodniami mam to samo co ty, tylko odwrotnie - jeśli są dobre w pasie to są za długie, a jeśli na długość są dobre, to w pasie się nie zapnę - ot taki ze mnie skrzacik co ma krótkie nogi ;-D Chociaż cieszę się, że to idzie w tą stronę, bo za długie spodnie zawsze można skrócić bez problemu. Spodnie z wysokim stanem mnie jakoś też do siebie nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, za długie można podwinąć lub skrócić, a za krótkich spodni sobie niestety nie wydłużę :P

      Usuń
  3. Świetne rzeczy :) wszytko bym przygarnela! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Też jestem w niej zakochana, mam ochotę na inne kolory :)

      Usuń
  5. Z kolei ja uwielbiam wysoki stan, taki do pępka - raz, że trochę maskuje brzuszek (nad którym pracuję), a dwa, że nie spadają mi z tyłka. Przy niskich mam wrażenie, że wszystko mam na wierzchu, chociaż zazwyczaj mam bluzkę za tyłek :D Na szczęście nie mam za bardzo problemów z długością, zazwyczaj spodnie są na mnie te kilka cm za długie, ale lubię takie, bo wygodnie można je włożyć do kozaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się w spodniach z wysokim stanem duszę, mam wrażenie, że nie mogę w nich oddychać :D

      Usuń
  6. Mnie za to bardzo cieszy moda na wysoki stan :D Nienawidzę spodni z niskim stanem... wychodzą mi boczki, czuję że mam wszystko na wierzchu, nie założę żadnej krótkiej bluzki - teraz kupuję tylko wysoki stan i mam nadzieje, że szybko nie zniknie on ze sklepów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wolę założyć dłuższą bluzkę i niższe spodnie. Swobodniej się czuję i mogę normalnie oddychać :D

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Chętnie przyjmę każdą Twoją opinię lub krytykę. Pamiętaj jednak, by nikogo nie obrażać ;)



TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!

Każdy komentarz zawierający spam, linki lubi służący autoreklamie będzie kasowany.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.