Ulubieńcy Roku 2016 - Makijaż

poniedziałek, 16 stycznia 2017
Witajcie!
Wiem, że ostatnio mało mnie tutaj, ale  jak zapewne u wielu z Was - sesja zbliża się wielkimi krokami. Egzaminy, zaliczenia i ostatnie korekty przed zdaniem do oceny projektów - jest nad czym pracować i niestety doba staje się za krótka. 
Dlatego więc dopiero w połowie stycznia pojawiam się z podsumowaniem całego ubiegłego roku pod względem kosmetycznym. Nie pojawią się tu kosmetyki ze wszystkich kategorii, a tylko te, które naprawdę chwyciły mnie za serce swoim działaniem. Na pierwszy rzut oka możecie zobaczyć, że 2016 był rokiem konturowania i matowych pomadek!


Zaczniemy może od tej bardziej różnorodnej kategorii produktów do twarzy i oczu.



Moim absolutnym hitem - i widać to od razu chociażby po zużyciu - jest malutka paletka czterech produktów do konturowania z Kobo. Mamy tu cztery matowe produkty w pudrze. Dwa matowe bronzery cudownie się rozcierają, dają ładny, chłodny cień na twarzy i nie są zbyt mocno napigmentowane, więc trudno nimi o plamy. Idealnie nadają się do podkreślania rysów twarzy i wyostrzania konturów. Jasny puder, w którym jestem zakochana absolutnie i po uszy doskonale sprawdzał mi się do pudrowania okolicy pod oczami by ją jeszcze bardziej rozjaśnić i do konturowania nosa. Najmniej przypadł mi do gustu róż, który chociaż ładny i dość uniwersalny to jednak nie wpisuje się w moje codzienne upodobania.


Kolejne dwa produkty, to znów Kobo i znów konturowanie. Tym razem jednak na mokro. Kredki te widziałam i macałam chwilę po tym jak pojawiły się na rynku, ale długo nad nimi myślałam. Z jednej strony byłam zachwycona trwałością swatchy na dłoni, z drugiej nie byłam przekonana do konturowania twarzy mokrymi produktami. Gdy się wreszcie zdecydowałam na zakup miałam do nich mieszane uczucia, ale odkąd nauczyłam się pracować z taką formułą, mój makijaż zyskał zupełnie nowe oblicze i nawet zaczęłam lubić swój nos! 


Następne produkty to już coś do oczu. Odżywka do rzęs od Eveline trafiła do mnie podczas konferencji Meet Beauty i pewnie jest znana wielu z Was - to odżywka w formie tuszu, którą ja polubiłam w roli bazy. Nie zauważyłam by widocznie poprawiła kondycję rzęs, ale pięknie się na niej rozprowadza mascarę. Drugi produkt to barwiony żel do brwi. Jego akurat dorwałam podczas konferencji See Bloggers. Ładnie utrwala włoski i nadaje im lekkiego koloru. Idealna opcja dla kogoś, kto nie lubi mocnych, wyrysowanych brwi.


Ostatni produkt, zanim przejdziemy do pomadek to stosunkowo nowa rzecz. Trafiła do mnie w grudniu i od razu mi się spodobała. Jest to paletka Lovely Nobody's perfect... but me! Teoretycznie jest to paletka trzech rozświetlaczy. Jak pewnie wiecie ja nie przepadam za mocnym rozświetlaniem twarzy ale odrobinka tego jasnego złotka na policzkach i nad ustami wygląda cudownie i świeżo. Przede wszystkim jednak zakochałam się w środkowym wkładzie, który miał być różowym rozświetlaczem a okazał się lekko połyskującym różem w chłodnym odcieniu idealnym na zimowe dni. Cudeńko i naprawdę polecam sprawdzić.


Przejdźmy teraz do tej obszerniejsze kategorii czyli do matowych pomadek w płynie. Jak widać, w ubiegłym roku odkryłam ich trochę.


Najstarszym z moich odkryć są pomadki Golden Rose Liquid Matte Lipstick. W maju nabyłam trzy odcienie widoczne na zdjęciach i formuła absolutnie mnie oczarowała. W 2016 roku sięgałam po nie bardzo często i myślę, że i w tym roku się to nie zmieni. Co więcej, planuję powiększenie swojej kolekcji o kolejne kolory, zwłaszcza, że niedawno wyszło pięć nowych odcieni!


Odkryciem numer dwa jest absolutnie cudowna pomadka Inglot HD matte, którą dostałam od siostry na imieniny. Nie jest to najtańszy produkt w mojej kolekcji, dlatego jeszcze się jakoś nie zebrałam i nie pokusiłam o uzupełnienie zapasów o inne kolory, które mi się podobają, ale formuła jest idealna więc prędzej czy później w mojej kosmetyczce zagoszczą w liczniejszej grupie.


Ta gromadka to kolejne odkrycie z konferencji See Bloggers. Miałam tam okazję ówczesną nowość marki Eveline - Velvet Matt Lip Cream. Mimo, że nie dają tak suchego matu jak pomadki Inglot czy Golden Rose, to jednak polubiłam je na tyle, by kupić wszystkie dostępne kolory! Ich piankowa formuła gładko rozprowadza się na ustach i niezwykle komfortowo nosi, a w przeciwieństwie do innych pomadek o podobnej formule są trwałe i mają intensywne kolory. 


Ostatni ulubieniec to również stosunkowo świeży produkt. Pomadki Lovely K-lips chyba nikomu nie muszę przedstawiać - jeśli ktoś jej nie zna to niech natychmiast się przyzna w jakiej jaskini i na jakim odludziu spędził ostatnie miesiące. Nie będę wnikać w kwestie, które zajmują wiele osób, a mianowicie czy to podróbka innego produktu czy nie - mnie to nie interesuje bo pomadka jest świetna. Dokładnie taka jak lubię czyli absolutnie matowa i trwała. No i ciągle wykupiona, chciałabym dorwać jeszcze inny kolor ale nie wiem czy kiedyś będzie mi dane.


To już wszyscy ulubieńcy. Dajcie znać, co ciekawego z kategorii makijażu spodobało się Wam w ostatnim czasie. 

Trzymajcie za mnie kciuki w czasie sesji!

Dzięki i do następnego :*

14 komentarzy:

  1. Powodzenia na sesji i oczywiście trzymam kciuki!.Z Twoich ulubieńców znam tylko pomadki z GR

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu kupić pomadki z Golden Rose i K'lips :) Wszędzie słyszę same dobre opinie na ich temat. Sama jestem póki co wierna REV z Bourjois <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie REV kompletnie się nie sprawdziły :(

      Usuń
  3. Nie znam żadnego z tych produktów, ale akuszona pozytywnymi opiniami na pewno kupię jakąś pomadkę z GR i tą K-lips (o ile dorwę) :)
    ps. niedawno postanowiłam założyć swojego bloga: http://nail-crazinesss.blogspot.com
    Zapraszam do odwiedzania, obserwowania i komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomadki k'lips i GR skradły moje serce w tamtym roku :) Co do konturowania, ja zdecydowanie wolę "na mokro", jednak muszę skusić się kiedyś na tą paletkę z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne zdjęcia, super produkty! :)
    OBSERWUJE! i zapraszam do mnie: www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. kusi mnie paletka rozswietlaczy i pomadki GR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki kup koniecznie bo są jednymi z najlepszych :)

      Usuń
  7. Pomadki GR <3 Kobo:D Same cudowności:):* Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Chętnie przyjmę każdą Twoją opinię lub krytykę. Pamiętaj jednak, by nikogo nie obrażać ;)



TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!

Każdy komentarz zawierający spam, linki lubi służący autoreklamie będzie kasowany.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.