Kosmetyczne Skarby: Perfumy

piątek, 4 lipca 2014
Jak pewnie wiecie, albo może i nie wiecie, dołączyłam do projektu Hexxanny - Kosmetyczne Skarby. Cała zabawa ma na celu pokazanie czego używamy, co polecamy lub odradzamy, jednak nie chodzi w niej o przechwałki! Moim zdaniem to fajny pomysł, zwłaszcza, że zawsze lubiłam oglądać kosmetyczne kolekcje zarówno na blogach jak i na YouTube. Zawsze można w takich postach/filmikach podpatrzeć coś ciekawego :)
Ja zacznę od perfum. Nie mam ich zbyt wiele, ale jest to dobra rzecz na początek, ich ilość jest raczej stała, powiększa się czasami nieznacznie w okolicach świąt i urodzin, ale równie szybko topnieje Nie lubię zmieniać zapachów, jestem przyzwyczajona i przywiązana do swoich ulubieńców, więc szybko pozbywam się dodatkowych flakoników.

Swoich ulubieńców mam czterech. Właściwie dwóch. Tylko tych dwóch używam regularnie, pozostałe dwa to wynik takich okołoświątecznych wahań liczbowych i jeden podpatrzony u mamy. Bardzo ładny, ale rzadko używany.

Avon Pure O2 - To jeden z moich dwóch ulubieńców. Lekki, subtelny zapach na co dzień. Zaskarbił sobie moją sympatię wyjątkowym podobieństwem nut zapachowych do mojego ukochanego zapachu. Nie jest on jakiś wybitnie trwały, ale utrzymuje się na mnie wystarczająco dobrze. Do tego nie jest nachalny co bardzo sobie cenie w perfumach. No i jest śmiesznie tani. Zwłaszcza w promocji.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: różowy pieprz, zielony jaśmin, różowa piwonia
nuta serca: kwiat pomarańczy, róża, budleja
nuta bazy: drzewo sandałowe, wanilia, piżmo

Dolce&Gabbana Light Blue - To ten zapach podpatrzyłam u mamy. Nie da się przejśc obok niego obojętnie. Nie jest nachalny, ale zwraca na siebie uwagę i na długo pozostaje w pamięci. Spodobały mi się jego ciepłe, niezbyt duszące nuty. Ma w sobie coś szlachetnego, ekskluzywnego. Doskonale utrzymuje się na skórze, a ubrania pachną nim nawet po praniu. Do tego ładnie rozwija się w ciągu dnia. Używam go naprawdę rzadko i raczej w zimie. Podoba mi się, ale nie jest to mój zapach.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: jabłko Granny Smith (zielone jabłuszko), cedr sycylijski, dzwonki
nuta serca: jaśmin, biała róża, bambus
nuta bazy: cedr, ambra, piżmo


Dolce&Gabbana Light Blue Dreaming in Portofino - to jakaś letnia wersja powyższego zapachu. Prezent od taty. Ładny, subtelny, typowo letni. Jednak brakuje mu "Tego Czegoś". O ile w poprzedniej wersji czuć... po prostu czuć drogie, markowe perfumy, tak te niczym szczególnym się nie wyróżniają. Są na tyle fajne, że postanowiłam je sobie zatrzymać i nikomu nie oddawać, ale używam jeszcze rzadziej niż poprzednich.
Nuty zapachowe:
Linia głowy: lichy, migdał ;
Linia serca: osmanthus, irys ;
Linia podstawy: paczula, ambra


Lacoste Touch of Pink - No i oto mój ulubieniec! Milion lat temu dostałam jego próbkę w Sephorze i przepadłam od pierwszego powąchania! To jest mój zapach. Gdybym miała stworzyć perfumy idealnie pasujące do mnie, których zapach będzie dla mnie "naturalny" i komfortowy w noszeniu to byłby on właśnie taki! Długo się na mnie utrzymuje i rozwija się subtelnie w ciągu dnia. Kobiecy, seksowny, ale jednocześnie niezobowiązująco świeży. Sięgam po niego zawsze, gdy chcę czuć się pięknie. Najlepszym dowodem mojej miłości do niego jest to, że zanim wykończę jeden flakonik, kupuję drugi, żeby nigdy mi ich nie zabrakło. Do zdjęcia wyciągnęłam pełen flakonik z kartonika, ale mam jeszcze jedno, zużyte w połowie opakowanie.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: czerwona pomarańcza, liść kolendry, kardamon
nuta serca: liść fiołka, jaśmin, nasiona marchwi
nuta bazowa: sandałowiec, piżma, dotyk wanilii 


Wiem, wygląda to dość skromnie, ale jestem z tych osób, które przywiązują się do zapachów, zarówno własnego jak i innych. Jak pies :P Łatwo zapamiętuję zapach i kojarzę go z konkretną osobą. Nie lubię zmieniać perfum i nie bardzo lubię, gdy ktoś w moim otoczeniu ciągle używa czegoś innego. Nie lubię też przebywać z osobami, które perfumują się zbyt obficie. Jestem ciekawa jakie jest wasze zdanie na ten temat, dajcie znać w komentarzach!
I jeszcze jedno, przegięłam trochę ze zdjęciami? Powiedzcie proszę, bo mam do nich mieszane uczucia.

10 komentarzy:

  1. Ojjj to ze mną byś nie wytrzymała :)
    Nie dość, że uwielbiam zmieniać zapachy ( średnio co tydzień pachnę czymś innym albo i częściej ) to jeszcze sobie nie żałuję ilości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, może nie byłoby aż tak źle ;P

      Usuń
  2. Mam dokładnie tak jak Ty :-) Dwa ,,moje" zapachy i trzy które bardzo mi się podobają i być może wciągnę się w nie po wykończeniu jednego z dwóch ,,moich". Kiedyś miałam tylko jeden ,,ten" zapach ale niestety go wycofali...:-(
    Gdybyś nie napisała o zdjęciach nie kapnęłabym się, że coś jest nie tak. Specjalnie musiałam scrollować do góry :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :D Czyli jednak najlepszym sposobem ukrycia faktu, że coś poszło nie tak, jest udawanie, że tak miało być :P

      Usuń
  3. Touch of Pink będzie mi się zawsze kojarzyć z moją znajomą, która sięga po te perfumy od momentu jak tylko pojawiły się na rynku i także jest bardzo do nich przywiązana. W pełni rozumiem Twoje podejście :)

    Co do zdjęć, poradzę Ci tylko tyle, że warto na początku zacząć od balansu bieli a potem kontrast i dopiero wtedy bawić się z filtrami. Korzystasz z PhotoScape może? a jeżeli nie, polecam. Jest darmowy i bardzo bogaty w różnego rodzaju funkcje. Nie brakuje także programów online, ale jednak do niego wracam najczęściej i służy mi od lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten program i lubię o wiele bardziej niż np. PhotoShopa :)
      Dziękuje za radę, kiepsko mi idzie poprawianie zdjęć więc każda wskazówka się przyda :)

      Usuń
    2. Proszę bardzo :) Zdjęcia wyszły bardzo fajnie, zwłaszcza to wprowadzające a reszta wymagałby jedynie korekty z balansem bieli bo nałożone filtry trochę zaburzyły całość. Sama przechodziłam przez podobne problemy i dopiero mąż pokazał mi różnicę :) W PhotoScape masz wszystkie potrzebne narzędzia i w wolnej chwili pobaw się. Myślę, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  4. Mamy ta sama ilośc zapachów: ) chociaż ostatnio malutki kokosik do mnie przyszedł : ) tego ostatniego jestem ciekawa i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się podobają zdjęcia :)
    A żadnego z tych zapachów nie znam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Chętnie przyjmę każdą Twoją opinię lub krytykę. Pamiętaj jednak, by nikogo nie obrażać ;)



TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!

Każdy komentarz zawierający spam, linki lubi służący autoreklamie będzie kasowany.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.