Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery na wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakiery na wakacje. Pokaż wszystkie posty
Top 10 lakierów na lato
Pierwszy dzień lata już za nami. Jak się bawiłyście? :) Teraz zostaje nam liczyć na piękną letnią pogodę, wygrzewanie się na słoneczku, z owocowym koktajlem i dobrą książką w dłoni! Wakacje już za tydzień więc czas leniuchowania właściwie można uznać za rozpoczęty :D Z tej okazji przygotowałam dla was zestawienie swoich ulubionych letnich lakierów. Piękne intensywne odcienie, idealnie współgrające z opaloną skórą :)
To cała moja złota dziesiątka. W tym sezonie zapanowały neony, ale nie zabrakło też pastelowej mięty i soczystych kremów. Z tego miejsca chciałabym też przeprosić, za jakość zdjęć. Słoneczko grzało tak pięknie, że moje skromne umiejętności nie zdołały zlikwidować do końca neonowatości i prześwietlenia zdjęć.
Na pierwszy ogień neonowy topper. Od tygodni jest to mój ulubieniec. Intensywny, kolorowy, daje po oczach matowymi drobinkami w czterech żarowiastych kolorach. Ma wygodny pędzelek i przyjemnie się aplikuje, jednak trochę trzeba go łowić. Ale ja mu to wybaczam. Jest zbyt niepowtarzalny by się na niego gniewać :P
Miss Selene #216
Pierwszy z moich neonowych maluszków. Jest niezwykle delikatny, powiedziałabym nawet, że neonowo- pastelowy. Jest tak maleńki, że nie da się go nie kochać. Kosztował niewiele i na pewno się nie zmarnuje. Szkoda, że pędzelek ma tak maleńki bo trzeba się nieźle namachać. Mam już pomysł jak go wykorzystać, myślę, że niedługo będziecie mogły zobaczyć go w akcji :)
Miss Selene #161
Kolejny maleńki neonek, jednak tym razem to prawdziwy, żarówiasty róż. Nie ma w nim ani odrobiny pastelowych tonów. W akcji mogłbyście zobaczyć go tutaj. Prawda, że jest genialny?
Maybelline Colorama #654 SuperPower Blue
Ten lakier kupiłam rok temu i jestem oczarowana kolorem. Jakość tej serii nie powala na kolana, ale ten kolor uważam za udany. Ładnie kryje i ma świetny, bardzo miękki pędzelek. Szkoda, że mam do pokazania tylko dziesięć lakierów, bo chętnie dorzuciłabym jeszcze cudowny koral z tej samej serii.
Rimmel Salon Pro #500 Peppermint
Wiem, że mięta to kolor bardziej wiosenny niż letni, jednak ta jest wyjątkowa. To dość intensywny odcień mięty, wygląda fenomenalnie na opalonych dłoniach. Ma cudowny pędzelek i świetną trwałość. Odkąd go kupiłam, zdetronizował wszystkie inne miętowe lakiery z mojej kolekcji. Zobaczyć możecie go tutaj
Miss Selene #215
Kolejny neonowy maluszek, tym razem w kolorze... żółtego jabłuszka? Nie jest czysto żółty, nie jest też zielony. Oryginalny i piękny! Tutaj możecie zobaczyć jak się prezentuje na dłoniach. To mój ulubiony neonek i akurat w tym przypadku żałuję, że jest taki mały.
Maybelline Colorama #749 Electric Yellow
Jak widać po zużyciu, bardzo lubię ten kolor. Nie jest zbyt dobrej jakości i kryje koszmarnie, ale ma fantastyczny kurczaczkowy kolor. Taki Słoneczny Patrol w butelce. Nie jest neonowy a i tak zwraca na siebie uwagę.
Rimmel Salon Pro #710 Jazz Funk
Do tego lakieru zaczęła się moja przygoda z lakierami Rimmel. Na początku niezbyt mi się podobał, ale przekonałam się do niego i teraz moje stopy nie mogą bez niego żyć! Utrzymuje się na nich bardzo długo no i ma niezwykle orzeźwiający kolor. Tutaj połączyłam go z innym kolorem z tej serii i gdyby nie to, że mam tylko 10 miejsc, brzoskwinka znalazła by się w tym zestawieniu.
Bell French Manicure #01
Nie mogło oczywiście zabraknąć bieli. Ta jak na razie jest moja ulubioną, chociaż wciąż nie znalazłam swojego ideału. W sezonie letnim wyjątkowo często po nią sięgam. Nie tylko jako tło do topperów, albo bazę pod neony, ale także solo, gdyż pięknie podkreśla opaleniznę.
Colour Alike - Sinner Lady
Oczywiście, nie mogło zabraknąć lakieru holograficznego. Postawiłam tym razem na klasyczne, srebrzyste holo. Pasuje do wszystkiego, a w słońcu robi piorunujące wrażenie. To będzie chyba pierwszy lakier, który wykończę do zera i kupię drugi, bo naprawdę często go noszę.
A jakie są Wasze typy? Macie swoich letnich ulubieńców?