Kosmetyczne Skarby: Pędzle

piątek, 11 lipca 2014
Mamy piątek, więc przyszedł czas na pokazanie kolejnej części moich kosmetycznych zbiorów. Tydzień temu pokazałam wam perfumy, dzisiaj, będziecie mogły zobaczyć moje pędzelki. Są dobre na początek bo ich ilość również jest raczej stała - a raczej będzie, niedawno kupiłam mały zestawik Hakuro i kolejnych zakupów nie planuję, chyba, że poczuję nagłą potrzebę posiadania. Jest to jednak wątpliwie prawdopodobny scenariusz. Kupiłam pędzle raczej z ciekawości niż z potrzeby. Do tej pory wystarczał mi pędzel do pudru i odgrzebany z dna szuflady chowany pędzelek - kupiłam sobie róż, więc czymś trzeba było go aplikować :P Z całą resztą makijażu radziłam sobie przy użyciu palców i wydawało mi się, że tak jest OK. No, ale ciekawość jest jedną z moich sztandarowych cech, toteż musiałam sobie kupić jakieś pędzelki. Zrobiłam research na YouTube i po obejrzeniu kilkunastu filmików byłam zdecydowana na konkretne egzemplarze. Nie czuję się jeszcze na siłach by je opisywać, ale wspomnę kilka słów o każdym z nich.

To mój mały zestawik pędzelków do oczu. Jak widać, aż cztery z nich są z Hakuro. 
Pierwszy z nich to H76. Malutka kuleczka zakończona delikatnym czubeczkiem. Idealna do malowania dolnej powieki, lub precyzyjnego zaznaczania załamania. Można nią też nałożyć rozświetlacz pod łuk brwiowy i w zewnętrzne kąciki. Pędzelek, którego używam do podkreślania brwi to H85. Maluśki skośny pędzelek z syntetycznego włosia. Jest cienki w przekroju i precyzyjny więc czasem używam go do rysowania kreski cieniem w kremie. Kolejny pędzelek jest już większy. To H70, mój grubasek do nakładania cienia na całą powiekę. Jest sporych rozmiarów jak na pędzelek do oczu, szybko przykrywa dużą powierzchnię cieniem. Jako jedyny minimalnie gubi włoski. H79 to mój zdecydowany faworyt wśród pędzli. Nadaje się zarówno do nakładania cieni jak i do blendowania. Ostatni to dawno temu kupiony maluszek z Donnegal. Moim zdaniem do oczu zupełnie się nie nadaje, jest sztywny i nabiera mało cienia. Używam go czasami do aplikowania szminki.

Pędzli do twarzy nadal mam niewiele. Dokładnie dwa.
Ten rozcapierzony to Face Blender z Bobbi Brown i był przeze mnie używany do pudru. Jest tak stary, że dziwię się, że jeszcze się nadaje do czegokolwiek. Kiedyś tata kupił go mamie, jednak ona woli używać puszka i przed długie lata niszczył się w ciasnej kosmetyczce. Adoptowałam go więc i od kilku lat służy mi wiernie.
Do różu używam H24. Zdecydowałam się na syntetyczny pędzelek, ze względu na to, że podobno mniej kruszy produkty niż jego naturalny braciszek. To był jedyny pędzelek, który kupiłam z potrzeby, a nie z powodu zachcianki - do różu z NARS nie chciałam używać twardego i ostrego pędzla z Sephory.


No i to są właśnie te dwa chowane pędzelki z Sephory. To były pierwsze pędzle jakie miałam. Dostałam je kiedyś od cioci, która pracowała w Sephorze. Razem z kilkoma produktami z serii dla dzieci trafiły do mnie jako prezent świąteczny. Używałam ich do pudru, a później do różu. W podróży nadal mi do tego służą. Sa wygodne gdy trzeba je spakować na wyjazd, ale zauważyłam, że strasznie kruszą produkty swoimi sztywnymi włoskami. Puder starcza mi na dużo dłużej odkąd przestałam ich używać codziennie.

Na koniec postanowiłam pokazać gąbeczkę - Real Technique Miracle Sponge. Nie jest ona pędzlem, ale jest zamiennikiem dla pędzla do podkładu. Kupiłam ją z ciekawości bo nie wierzyłam za bardzo, w jej magiczne właściwości szeroko opiewane w internecie. No i zdziwiłam się mocno! Ona naprawdę jest warta całego szumu wokół niej! Podkład zużywa się w odrobinę większych ilościach, ale skóra wygląda na kompletnie nagą przy jednoczesnym wyrównaniu kolorytu.


Kompletnie się nie znam na pędzlach, ale nie żałuje zakupu. Nie oddałabym ich już za żadne skarby! Fantastycznie się ich używa i nie wiem jak ja mogłam bez nich funkcjonować?! Powiedzcie mi, czy wy używacie pędzli i jakie macie o nich zdanie? Dokupiłybyście jakieś konkretne kształty/typy/egzemplarze na moim miejscu? No i kolejny raz oceńcie co ze zdjęciami? Lepiej, gorzej?

15 komentarzy:

  1. Ja mam ogromną kolekcje pędzli, mam w niej również pędzle Hakuro ;) Posiadam również tą gąbeczkę, jednak jeszcze jej nie testowałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha oboże czytałam cie i jakbym samą siebie czytała! Ja nie używałam również pędzli, a teraz? nie wyobrażam sobie pomalować oczu bez, bo jest ogromna róznica! to samo z gąbeczką i właśnie rt jako pierwsza do mnie trafiła i w końcu mam idealnie podkład zaaplikowany : )

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie, kolejna osoba kusi gąbką RT :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcale nie kuszę :P Ja tylko mówię, że jest świetna i każdy powinien się o tym przekonać :P

      Usuń
  4. ciągle widzę tą gąbeczkę do podkładu no i tak się zastanawiam i zastanawiam chyba w końcu trzeba będzie wypróbować skoro jest taka wspaniała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam niewielkiej ilości pędzli - te do cieni oraz do różu i bronzera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam niewiele pędzli i mi wystarczają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak przyjemnie oglądało mi się te zdjęcia :) Ja mam chyba tylko 7 pędzli, ale póki co mi starczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają :D

      Usuń
  8. Cudowne zdjęcia ;) ja mam do makijażu twarzy 32 chyba pędzelki , z czego wiem do czego służy 10 , dla dwoch znalazłam zastosowanie sama ;) ( do paznokci mi służa) ;) a ogolnie uzywam codziennie około 4 :) od świeta 7 ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobny zestawik, oj świetnie ułatwiają makijaż takie gadżety ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie gąbeczką z RT. Jak dotąd słyszałam same superlatywy tylko o jajku Beauty Blender. Wszelkie odpowiedniki podobno były do kitu. Będę pamiętać o gąbce RT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na YT jest kilka porównań tych gąbeczek :) Jak dla mnie nie warto inwestować w Beauty Blender skoro ta daje świetny efekt i kosztuje o wiele mniej :)

      Usuń
  11. Ja dopiero "raczkuję" w kwestii pędzli, ale dobieram je powoli i póki co moje wybory okazały się trafne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Chętnie przyjmę każdą Twoją opinię lub krytykę. Pamiętaj jednak, by nikogo nie obrażać ;)



TO NIE JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!

Każdy komentarz zawierający spam, linki lubi służący autoreklamie będzie kasowany.




SZABLON BY: PANNA VEJJS.