Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OPI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OPI. Pokaż wszystkie posty

Mega błysk | Zdobienie

piątek, 9 października 2015
Nie jest to ostatnio dobry czas dla mojego bloga, zaczęły sie studia, przez co kompletnie nie mam czasu, złamałam paznokcieć, więc wszystkie musiałam ściąć na zero, ale mimo tych niedogodności udaje mi się publikować regularnie! Głównie dlatego, że mam jeszcze trochę zdjęć porobionych na zapas! 
Dzisiaj coś, bardzo prostego, ale efektownego, myślę, że byłby to idealny manicure na karnawał, niewymagający, ale przyciągający uwagę. Srebrny piasek, holograficzna czerń i gwiadkowe ćwieki z brokatem, więcej błysku chyba się nie dało!








Teraz Trochę słów o tych cudownych gwiazdkach. Są naprawdę fajne. W strunowym woreczku znajdziemy dziesięć sztuk całkiem sporych gwiazdek w czarnym kolorze obsypanych drobniutkim srebrzystym pyłkiem. Same w sobie mają coś kosmicznego więc moim zdaniem będą świetnym uzupełnieniem nie tylko eleganckich i błyszczących manicure, ale także zdobień w stylu Galaxy oraz w połączeniu z marmurkowym lakierem. Są spore, ale łatwo sie przyklejają i raczej nie odstają. Nie wytarly mi się i nie straciły koloru. Delikatnie usunięte i oczyszczone z resztek lakieru posłużą nam wiele razy.

  
Gwiazdki możecie kupić na dziale Nail Art a konkretnie tutaj Kosztują niewiele jak za taką jakość. A korzystając z mojego kodu rabatowego JJG10 uzyskacie 10% zniżki na zakupy! Pamiętajcie też, że wysyłka jest darmowa na cały świat!





Do zdobienia uzyłam:
- OPI It's Frosty Outside
-Colour Alike Black Saint
- Gwiazdki z brokatem Born Pretty Store 

Dajcie mi znać co myślicie i jak wam się podoba taki manicure,

Dzięki i do następnego :*








Czytaj dalej »

Sleep Since The April | Manicure prawdziwej fanki

piątek, 10 kwietnia 2015
O moim najnowszym i chyba najlepszym do tej pory muzycznym odkryciu pisałam wam już tutaj [klik]. Z całego serca zakochałam się w tym zespole, w tej muzyce i pasji z jaką grają! Tym razem wybierając się na koncert nie mogłam zapomnieć o przygotowaniu specjalnego manicure! Czarny piasek OPI świetnie wywołał na paznokciach efekt czarnej skóry. Koniecznie musiało znaleźć się logo zespołu, no i oczywiście gitara! Bo zespół jest fantastyczny, cudowni, charyzmatyczni muzycy, ale najbardziej zakochana jestem w przeuroczym gitarzyście! Całość dopełniły złote ćwieki w dwóch rozmiarach.
Na końcu możecie też zobaczyć efekt mojej pracy w postaci ręcznie robionego glinianego kubka inspirowanego muzyką i stylem Slepp Since The April.








Użyłam:
-OPI Emotions
-Colour Alike Black Saint
-Ćwieki Allepaznokcie 2mm i 3mm
-Flormar Matte M01
Czytaj dalej »

OPI Emotions

wtorek, 25 listopada 2014
Niedawno pokazywałam wam swoje ulubione lakiery na jesień. Dziś chcę przedstawić wam bliżej jeden z nich - prawie rok czekał na swoją chwilę. Kilkukrotnie podchodziłam do robienia mu zdjęć, niestety jest strasznie niefotogeniczny. Żaden aparat nie oddaje jego uroku na żywo. Dziś pokażę go wam w duecie ze złotymi ćwiekami - dzięki nim nabiera jeszcze bardziej rockowego charakteru!

Firma/Seria: OPI
Odcień: Emotions
Pojemność: 15 ml
Krycie: 2 warstwy
Cena: 30-50 zł
 

Kolor:  Matowa czerń wypełniona matowymi drobinami brokatu - większymi, które wyraźnie widać na zdjęciach, i mniejszymi, które ujawniają się rzadko, jednak nadają lakierowy wymiarowości.
Wysychanie: Zawiodłam się nieco na nim. Większość piasków, które znam wysycha błyskawicznie. Z tym jest inaczej - długo pozostaje miękki a swój prawdziwy urok ujawnia dopiero po kilku godzinach, gdy całkowicie wyschnie
Aplikacja: szeroki elastyczny pędzelek szybko pokrywa płytkę paznokcia, ale spore wyzwanie stanowi manewrowanie nim przy skórkach. Do tego lakier jest rzadki i łatwo upaskudzić sobie skórki
Krycie: Ze względu na to, że lakier jest tak rzadki trzeba nakładać go cienkimi warstwami. Dlatego kryje dopiero po dwóch, albo nawet trzech warstwach.
Zmywanie: Nie będę kłamać, że jest ono lekkie, ale folia aluminiowa poradzi sobie z lekkim oporem jaki stawiają drobinki brokatu.
Inne: Wadą lakieru jest to, że dosyć szybko ściera się na końcówkach. Traci tam swoje matowe, chropowate wykończenie. Poza tym wykończenie jest niemal idealne. Delikatny chropowaty piasek, który nie haczy o ubrania i włosy.
Podsumowanie: Jesienią rockowy pazur w stylizacjach doceniam bardziej niż w innych porach roku. Ten lakier sprawdza się do nich idealnie. Świetnie pasuje do skórzanej garderoby, ćwieków i nitów. Pięknie kontrastuje z metalowymi akcentami. Nie wiem co w nim jest takiego, że straciłam dla niego głowę, gdy tylko zobaczyłam go pierwszy raz, ale nie żałuję zakupu.



Co o nim sądzicie? Podoba wam się ten rockowy piękniś, czy wolicie coś grzeczniejszego na jesień?
Czytaj dalej »

Zastygnięta lawa na paznokciach czyli OPI Stay the Night

poniedziałek, 13 stycznia 2014
     Ostatnio trochę zaszalałam. Ci, którzy śledzą mnie na facebooku wiedzą, że korzystając z różnych promocji spełniłam kilka lakierowych marzeń! Jednym z nich był pożądany przeze mnie od dawna OPI Stay the Night. Jest to mój pierwszy lakier OPI, wcześniej wzbraniałam się przed nimi ze względu na cenę, ale teraz, gdy mam to cudo na paznokciach nie żałuję żadnej wydanej na niego złotówki! Jest Fantastyczny! I z pewnością nie będzie to mój ostatni lakier z wyższej półki. :) 


Firma/Seria: OPI
Odcień: Stay the Night
Pojemność: 15 ml
Krycie: 2 warstwy
Cena: ok 32 zł/ tutaj



Kolor:  Czarna lekko żelkowa baza z mnóstwem czerwonych drobinek! Wysycha do matowego piasku, przez co jeszcze bardziej eksponuje brokat. Istne cudo! Czuję się jakbym zamoczyła dłonie w wypływającej z wulkanu lawie!
Wysychanie: Zdziwiłam się tym, że dość długo schnie. Przyzwyczaiłam się do tańszych piasków, które wysychają ekspresowo, ale równie ekspresowo odpryskują. Ten schnie długo, ale jestem pewna, że równie długo się utrzyma :) Piaskowa faktura pojawia się szybko, jednak przez dłuższą chwilę jest jeszcze podatna na uszkodzenia. Ale mi to w sumie nie przeszkadza, i tak siedziałam i podziwiałam go, i wcale mi się nie spieszyło do żadnych innych czynności :P
Aplikacja: Łatwa i przyjemna. Mimo drobin lakier jest rzadki, pędzelek elastyczny i zbity. Wygodny w manewrowaniu, jednak przy tej szerokości wolałabym żeby był ścięty na okrągło.
Krycie: Dwie warstwy. Standardowo jak na piasek. Gdy obie wyschną paznokieć jest idealnie pokryty a piaskowa faktura dobrze wyczuwalna.
Inne: Butelka jest duża i wygodna. Raczej nie martwię się, że mi go kiedyś zabraknie i będę musiała zakupić kolejną buteleczkę. Nakrętka wygodnie leży w dłoni, nie ślizga się. Bardzo przypadło mi do gustu to jak się zamyka. Zakręca i odkręca się lekko i nie trzeba się szarpać z zakrętką. 
Podsumowanie:Jak dla mnie jest idealny! Mógłby mieć nieco inny pędzelek i krótszy czas schnięcia jednak mi zupełnie nie przeszkadzają te drobiazgi. Lakier wygląda cudownie, nietypowo i tajemniczo. Dla mnie jest magiczny, pokochałam go od pierwszego wejrzenia i nie żałuję wydanych pieniędzy.







Nie umiem uchwycić jego uroku na zdjęciach.
Ale zapewniam was, że jest przecudny! Kto go ma ten może potwierdzić :D

Ja po prostu siedziałam i patrzyłam na swoje paznokcie! Nie mogę oderwać od nich wzroku!
Czytaj dalej »



SZABLON BY: PANNA VEJJS.