Mikołaj | Zdobienie
Witam wszystkich w ten cudowny słoneczny dzień! Dzisiaj post wyjątkowo wcześnie - magiczny wigilijny wieczór spędźcie w gronie najbliższych :)
U mnie już wszystko prawie gotowe, udekorowane pierniczki i czekają na pierwszą gwiazdkę, prezenty kuszą już pod pięknie przystrojoną choinką... jest pięknie <3 A na paznokciach mikołaj, bardzo łatwy więc jeśli brak wam pomysłu na świąteczne zdobienie to polecam się do zainspirowania!
Do zdobienia użyłam:
-Miyo mini drops 189 red at night
-wibo royal manicue 02
-Hean 407
-Miss Sporty Check Mate 04
-Colour Alike Światło Proszę
-Flormar Matte m01
-Lovely Gloss like Gel 160
-Gosh Matte Top Coat
-Sondy Born Pretty Store
-Złote kuleczki Born Pretty Store
Dajcie znać jak wam się podoba. Wesołych Swiąt!
Dzięki i do następnego :*
Reniferki | Zrobienie
Hej! Niesamowite, że święta już za tydzień! Jak ten czas szybko leci! Strasznie się z tego cieszę, już się nie mogę doczekać kiedy pojadę do domu piec pierniczki i pić zimową herbatkę pod pięknie przystrojoną choinką!
Oczekiwanie umilają mi dwaj towarzysze - reniferki, które zmalowałam dziś rano! Czerwononose słodziaki, mam nadzieję, że i wam się spodobają <3
Do zdobienia użyłam:
-Colour Alike Światło Proszę
-Miyo Mini drops Red at Night
- Bell Fashion colour 312
-Wibo Royal Manicure 2
- Miss Sporty Check Matte 004
- Flormar Matte M01
Dajcie znać jak wam się podoba. Czujecie już magię świąt?
Dzięki i do następnego :*
Candy Cane | Zdobienie
Witajcie! Spóźniam się z postem, ale chyba same widzicie jak nam ostatnio pogoda "dopisuje". W dodatku robi to złośliwie, bo gdy jestem rano na uczelni to jest piękne słoneczko, cudowne światło, nic, tylko malować i fotografować! Za to gdy mam rano wolne to akurat leje, wieje, ogółem jest brzydko i złowieszczo, oczywiście mi na złość! Jakby w okolicy Gdańska, wbrew wszystkim prognozom pogody się rozpadało, to przepraszam! Moja wina, akurat mam wolne i zaczęłam malować paznokcie!
No ale poza tym narzekaniem to mam dzisiaj dla was zdobienie, trochę inspirowane cukrową laseczką. Zdjęcia nie są cudowne, ale postanowiłam walczyć ze złym światłem i zrobić zdjęcia chociażby nie wiem co!
To zdobienie nie mogłoby powstać gdyby nie fajny gadżet - tasiemka do paznokci, ale nie taka prosta i zwykła tylko w kształcie zygzaków! Super bajer, bo jest tej tasiemki naprawdę bardzo dużo! Zygzaki co prawda są małe, ale układając jeden obok drugiego możemy stworzyć samemu szersze paski. Moja tasiemka jest biała, ale dostępnych jest kilka innych kolorów. Łatwo się ją przykleja do paznokcia. Wystarczy docisnąć żeby gładko przyległa. Z oderwaniem też nie miałam kłopotów, nie zdarła się razem ze spodnią warstwą lakieru. Jak tylko zobaczyłam ją na stronie sklepu wiedziałam, że będzie moja!
Tasiemkę możecie kupić na dziale Nail Art a konkretnie tutaj Korzystając z mojego kodu rabatowego JJG10 uzyskacie 10% zniżki na zakupy! Pamiętajcie też, że wysyłka jest darmowa na cały świat!
Dajcie znać jak wam się podoba. Czujecie już magię świąt?
Dzięki i do następnego :*
Mikołaju byłam grzeczna... | Świąteczna Wishlista
Witajcie! Na początku chciałabym przeprosić, że nie było posta ostatnio, wiem, obijam się! Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że pisałam pierwszy egzamin zaliczeniowy. Zapewne rozumiecie, jaki to stres dla studenta pierwszego roku!
Dzisiaj post, który planowałam udostępnić w Mikołajki. List do Mikołaja pojawia się u mnie co roku. Czy Mikołaj czyta blogi? Nie wiem, ale jesli tak... Mikołaju byłam grzeczna!
1. Torebka. Mam tylko jedną torebkę. Wielką, pakowną, wszystko się w nią zmieści! Idealna na studia czy nawet na nieduże wyjazdy. Niestety jest za duża do noszenia na co dzień, chciałabym kupić coś mniejszego. Ta pochodzi ze Stradivariusa i myślę, że byłaby idealna do szybkiego wyskoczenia na miasto, gdy biorę ze sobą tylko kartę do bankomatu, telefon i klucze do domu.
2. Podświetlane lusterko. Gdy tylko zobaczyłam u Agu Blog to cudo to wiedziałam, że musze je mieć. Moje mieszkanie w Gdańsku jest niestety dosyć ciemne. Rano, gdy wstaję na uczelnię jest zazwyczaj kompletnie ciemno i wykonywanie makijażu nie należy do najprzyjemniejszych, zwłaszcza, że nie mam małego lusterka i robie to w łazience przy sztucznym świetle górnym. Takie lustereczko nie dość, że pozwoli mi sie malowac w jaśniejszym pomieszczeniu to jeszcze chociaz trochę doświetli twarz.
3. Powerbank. Odkąd odkryłam Instagrama mój telefon rozładowuje sie w błyskawicznym tempie. Teraz korzystam jeszcze z tabletu, który nie ma karty sieciowej i łączy się przez wifi czyli poza domem poprzez hotspot z telefonu co jeszcze bardziej skraca czas pracy telefonu w ciągu dnia. Takie maleństwo to must have w mojej torebce.
4. Obiektyw do smartfona/tabletu. Nigdy nie miałam czegoś takiego, ale mam nadzieję, że gdzieś znajdę pasujące do mojego modelu obiektywy co pozwoli mi robić jeszcze ładniejsze zdjęcia na Insta lub Snapchata.
5. Semi Hardi. Mam zestaw do hybryd, ktory przywiozłam z Meet Beauty. Mimo, że hybrydy nie są u mnie tak wytrzymałe jak u innych dziewczyn to lubię je robić bo chronią pazurki przed złamaniem.. Niestety nadal zdarza mi się złamać pazurek, a wiadomo jaki to dramat dla lakieromaniaczki. Hardi jest mi niezbędny, żeby pominiejszac rozmiary ewentualnej paznokciowej katastrofy.
6. Tablet. Mam tablet, ale nie jest on tak dobry jak bym chciała. Niestety szybko się rozładowuje i często zawiesza, do tego ma słaby aparat. Ostatnio miałam okazje mieć w rękach Samsung Galaxy tab 3. Widziałam jego ceny w internecie, nie jest to sprzęt za jakieś kosmiczne pieniądze więc myslę, że uda mi się go kupić i cieszyć się lepszym sprzętem.
7. Lampa pierścieniowa. Myślałam o softboxie, ale to chyba jednak za duży sprzęt jak na moje nieduże mieszkanko, a jak wspomniałam wcześniej moje mieszkanie jest dosyć ciemne. Potrzebuję sie czymś doświetlić i myślę, że na razie taka lampa powinna wystarczyć.
8. Ekspres do kawy. Taki, żeby robił pyszne latte bo uwielbiam spienione mleko! Ten ze zdjęcia jest na kapsułki i wygląda bardzo designersko! Nie jestem ostatecznie zdecydowana na konkretny model, więc jeśli możecie mi polecić coś z tej kategorii to śmiało piszcie! Nie mam określonych wymagań, najważniejsze, żebym mogła cieszyć się mleczną pianką na kawce!
9. Torba wizażysty Zoeva. Pojawiła się już kiedyś na liście życzeń ale do tej pory nie miałam jakoś okazji jej zdobyć. A w tym momencie naprawdę by się przydała, bo moja kosmetyczna kolekcja strasznie się rozrosła i ciężko mi się ogarnąć mając wszystko wrzucone do trech wielkich kosmetyczek. Wszystko to zajmuje strasznie dużo miejsca i dużo czasu spędzam na poszukiwaniu w nich potrzebnych kosmetyków. Torba pozwoliłaby wszystko uporządkować, zachować względny porządek i zawsze można postawić ją w gdzieś, gdzie nie koniecznie można postawić kosmetyczkę.
10. Miniaturki Too Faced. Przypomniało mi się o nich dopiero po skończeniu tej listy, ale musiałam je dodać! Wiem, ze były dostępne w Sephorze, nie wiem czy nadal są, ale zestaw z różem i pomadką, oraz zestaw z bronzerem bardzo chciałabym wypróbować! Nie jestem pewna, czy u nas zestaw z różem występuje w większej ilości kolorów, ale jeśli tak, to chciałabym wszystkie trzy które widziałam w internecie!
Dajcie mi znać, co wy chciałybyście znaleźć w tym roku pod choinką!
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Galaxy Nails | Zdobienie
Witajcie! Lubicie Galaxy Nails? Ja uwielbiam i nie wiem jak to się stało, że zrobiłam je pierwszy raz w życiu! Ale w jakie inne zdobienie mogłabym wkomponować te przepiękne tłoczone ćwieki w kształcie księżyca? Już przy zamawianiu wiedziałam, że tak skończą! Zobaczcie jakie są cudowne!
Księżyce przychodzą do nas zapakowane w strunowy woreczek. Niestety jest ich mało, bo tylko pięć, a kosztują w cenie regularnej $2,59. Są na szczęście naprawdę solidne. Wykonane z metalu, sztywne i trwałe. Mają ładny kształt, idealnie wycięty, żaden księżyc nie ma wad fabrycznych. Tłoczenie jest głębokie i wyraźne. Mają ładny złoty kolor, niestety tylko do pierwszego noszenia. Wycierają się na srebrno, jak większość ćwieków! Są spore więc mogą odstawać, zwłaszcza różki księżyca mogą zahaczać np. o włosy. Łatwo się czyszczą z resztek lakieru więc jeśli ktoś chce i nie przeszkadza mu, że się wytarły, może używać ich wielokrotnie.
Księżyce możecie kupić na dziale Nail Art a konkretnie tutaj Korzystając z mojego kodu rabatowego JJG10 uzyskacie 10% zniżki na zakupy! Pamiętajcie też, że wysyłka jest darmowa na cały świat!
Dajcie znać jak wam się podoba manicure i ćwieki. Czy lubicie takie zdobienia?
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
NEW IN |Listopad 2015
Witajcie! Dawno nie było tu wpisu z zakupami. Nie dla tego, że nic nowego mi nie przybyło, ale raczej z braku czasu. Natłok obowiązków związanych z przeprowadzką oraz niedawnym rozpoczęciem studiów sprawiły, że ciężko mi było systematycznie robić zdjęcia zakupionych produktów a o pamiętaniu żeby je zapisać. Tak, mam listę, na której zapisuję nowe nabytki, żeby potem niczego nie pominąć przy poście zakupowym. Lista z ostatnich miesięcy uzupełniana była bardzo chaotycznie, a po przyjrzeniu się jej okazało się że poza kilkoma rzeczami, których recenzje się już pojawiły i produktami ze współprac, nic ciekawego do mnie nie trafiło. Wracam jednak di systematycznych postów z zakupami kosmetycznymi, gdyż bardzo lubię takie oglądać u innych, mam wrażenie, ze i na moim blogu cieszą się sporym zainteresowaniem, a poza tym bardzo lubię je pisać.
W listopadzie trafiło do mnie naprawdę sporo ciekawych produktów. Zapewne nie tylko do mnie, czemu winne są Rossmannowe promocje. I od zakupów z Rossmanna zacznę.
W pierwszym tygodniu naprawdę poszalałam. Do koszyka wpadły mi dwie matowe pomadki Wibo Million Dolars Lips, o których możecie poczytać tutaj. Chwyciłam też za swój pierwszy egzemplarz Bourjois Rouge Edition Velvet.Na początek zdecydowałam się na numer 11 i jak na razie uważam że wszelkie zachwyty na ich temat są lekko przesadzone. A jak już jest tak matowo to dla ochrony ust wzięłam wiśniową pomadkę z Nivea. Nie jest tak fajna jak truskawkowa, ale do torebki będzie jak znalazł.
Neonowy róż z L'Oreal nie jest z Rossmanna, ale jak już załapał sie na zdjęcie to wspomnę, ze kolor jest obłędny!
Lakierów o dziwo nie zgarnęłam aż tak dużo. Pastelowy dziewczęcy róż z Lovely przyda się, bo brakowało mi takiego koloru w kolekcji. Tak samo jak zwykłej czerni, wzięłam więc na spróbowanie matową czerń z Miss Sporty. Brokat z tej samej firmy to już zwykła zachcianka.
W drugim tygodniu skupiłam się na rzeczach potrzebnych lub co najmniej przydatnych. Przede wszystkim zrobiłam dość spontaniczny zapas tuszu do rzęs. Sięgnęłam po tusz Wibo Growing Lashes, którego używałam ostatnio oraz chwalony przez wiele osób Lovely Curlig pump up. Zaszalałam, bo we wrześniu otworzyłam nowe opakowanie tuszu, miałam jeden nowy egzemplarz a dokupiłam kolejne trzy. Skusiłam się też w końcu na dwa kolory Colour Tattoo które bardzo mi się podobały. Niniejszym moja tatuażowa rodzinka trochę się rozrosła. Uzupełniłam też brakujące kolory kredek. Białą Miss Sporty, brązową i czarną wibo, a z ciekawości też rozświetlający kajal.
Z zachcianek pojawił się srebrny eyeliner wibo.
W ostatnim tygodniu zachcianka była tylko jedna i był nią róż wibo smooth wear. Korektor astor perfect stay to efekt poszukiwania idealnego korektora. Krótko się znamy, ale wróżę nam długi romans. Puder Lirene City Matt to nowość która skusiła mnie jasnym kolorem i faktem, ze mój ulubieniec był wykupiony. Na szczęście Rimmel Stay Matte udało mi się kupić w drogerii w innym mieście. Tym razem zapanowałam nad sobą i jeden puder kupiłam sobie a drugi mamie.
Poza zakupami z Rossmanna poczyniłam też różowe zakupy w innych miejscach. Promocje w Naturze, na szczęście dla mojego portfela, jakoś mnie nie kusiły i wpadł mi tylko róż Catrice. Pozostałe dwa zachwyciły mnie cudownymi tłoczeniami. Znalazłam je w małej prywatnej drogerii w moim rodzinnym mieście.
W tym miesiącu przyjechały też do mnie zamówione już dosyć dawno matowe pomadki. Niewiele mam na razie do powiedzenia, ale ciemniejszy kolor to jest to, czego poszukiwałam od dawna!
Nie powiem ze to by było na tyle bo to aż tyle. Sporo, ale dałam sie ponieść promocjom. Dajcie znać jeśli któryś z tych produktów znacie, chętnie poznam wasze opinie.
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Lustereczko powiedz przecie... | Recenzja | BPS
Dzisiaj o lakierze, który jest niesamowity, piękny, wyjątkowy, cudowny a jednocześnie obrzydliwy, wstrętny i ogólnie mnie wkur... wkurza mnie strasznie!
Lustereczko powiedz przecie... jakie lustereczko? Ano to na moich paznokciach bo dzisiaj pokażę wam lakier z efektem lustra. Zaznaczę tylko, że lakier jest naprawdę piękny, ale beznadziejnie się fotografuje. Zrobiłam mu 246 zdjęć i naprawdę szczerze się obawiałam, że nie będę miała wam co pokazać. Wybrałam kilka zdjęć w miarę znośnych, nie gniewajcie się, chciałabym, żeby te zdjęcia były piękne i idealne, ale ten lakier mnie przerósł!
Firma/Seria: Born Pretty Store
Odcień: -
Pojemność: 15ml
Krycie: 1 warstwa
Cena: $14.90
Ten lakier to prawdziwe cudo jeśli chodzi o jego wygląd na żywo. Jest przepiękny! Jeśli mamy równą płytkę paznokcia i nałożymy go na jakąś bazę w ciągu sekundy daje efekt prawdziwego lustra! Ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę! W paznokciach dosłownie można się przejrzeć!
Dziwnie się go aplikuje. Niby napisałam, że kryje jedną warstwą, ale tak na prawdę to najlepiej nakładać go kilkunastoma delikatnymi szybkimi pociągnięciami i naprawdę cieniutko nakładać. Lakier zasycha dosłownie natychmiast po zetknięciu z paznokciem więc tak na prawdę na paznokcieć nakładamy kilkanaście minimalnych warstewek.
Zwykle nie wypowiadam się o trwałości. Tym razem jednak muszę. Jeśli marzycie o lustrzanych paznokciach na długie tygodnie to zmartwię was, nie da sie tak. Lakier nie pokryty topem dosłownie wyciera się, jakbyśmy paznokcie pomalowały farbką plakatową albo kredką. Poszczególne warstwy ścierają się w kontacie z czymkolwiek. Jeśli natomiast nałożymy top (kupujemy go w zestawie z lakierem) to lakier nie będzie się ścierał, ale nadal należy uważać na dłonie, gdyż z topem schodzi takimi małymi płatkami. Ale nie caly na raz, tylko te poszczególne warstewki, jakbyśmy rozdzielali na części chusteczkę higieniczną.
Cóż... ciężko mi go podsumować, gdyż naprawdę mi się podoba! Jest przepiękny i daje rewelacyjny efekt! Tylko skubaniec jest nietrwały i wymaga dobrej bazy. Najlepiej z hybrydy! Nałożony na lakier bazowy wygląda tak sobie, na gołym paznokciu nie wygląda wcale, robi się całkowitym matowym sreberkiem, zwykłym metalicznym lakierem. No ale jest taki piękny! Chociaż jak tak spojrzałam na cenę... chyba jednak nie polecam.
Lakiery możecie kupić na dziale Nail Art a konkretnie tutaj. Kosztują sporo, ale korzystając z mojego kodu rabatowego JJG10 uzyskacie 10% zniżki na zakupy! Pamiętajcie też, że wysyłka jest darmowa na cały świat!
Dajcie znać co sądzicie i jak wam się podoba ten manicure.
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |


