Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Kota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Kota. Pokaż wszystkie posty

Dzień Kota | Zdobienie

poniedziałek, 19 lutego 2018
Witajcie!
W lutym naczelnym tematem są walentynki. Jedni je uwielbiają i chętnie dzielą się swoją radością z nadchodzącego dnia i przygotowaniami do niego, inny marudzą jak bardzo są one złe i "na co to komu?". A przecież chwilę po walentynkach jest najważniejsze święto w roku czyli Dzień Kota! 
Wiem, że w tym roku jestem trochę spóźniona, ale jeśli zapomnieliście o tym dniu to koniecznie ucałujcie puchate łebki ode mnie i poczęstujcie swoje mruczki smakołykiem z najlepszymi życzeniami od Cioci Julii!





Jak Wam się podoba zdobienie z kocim motywem? 
W komentarzu koniecznie podzielcie się ze mną liczbą swoich domowych futerek!

Dzięki i do następnego :*
Czytaj dalej »

Dzień kota | Zdobienie

środa, 17 lutego 2016
Dzisiaj nie będę wiele gadać! Wiecie jaki dziś dzień? Dzień Kota! Powiedziałabym nawet, że to jeden z najważniejszych dni w roku! Z tej okazji nie mogło zabraknąć kociego manicure. Słodkie kociaki zagościły na moich paznokciach na dowód mojej przeogromnej miłości do wszystkich kotów. Dzień Kota to przecież najlepsza okazja żeby pokazać całemu światu jakie z nas kociary! 
Nie bez powodu na moich pazurkach znalazły się różne kociaki. W Dzień Kota pamiętajmy nie tylko o naszych pupilach ale też o kotach, które nie mają jeszcze swojego człowieka. O wszystkich wolnożyjących lub bezdomnych "dachowcach" (z palca serdecznego), o pechowych czarnuszkach (ze środkowego paznokcia) i o wszystkich kotach kalekich i chorych (takich jak jednooki kociak z paznokcia wskazującego). Kochajmy je wszystkie!










Ja i Brutus życzymy Wam wiele mruczącej miłości, a waszym pupilom rzeki pełnej mleka i ich ulubionych puszek! Ucałujcie ode mnie wszystkie puchate łebki jakie napotkacie w dniu dzisiejszym na swojej drodze! 



Dzięki i do następnego :*



Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Czytaj dalej »

"Cześć, jestem Brutus" czyli Dzień Kota

poniedziałek, 17 lutego 2014
Dzisiaj Koci post! Dzień Kota jest najlepszym momentem na przedstawienie wam mojego futrzastego przyjaciela :) Tak z przymrużeniem oka ;P

Cześć, jestem Brutus! Najlepszy przyjaciel Arnell.
Znalazłem się u niej przypadkiem. Arnell nie planowała przygarniać kota, jednak gdy usłyszała o bezdomnej kotce z trójką maluchów od razu znalazła dla mnie miejsce w swoim domu. Byłem najmniejszy i najsłabszy z całej trójki, moja kocia mama nie miała domu ani pełnej miski więc nie miała tyle mleczka by wykarmić całą trójkę. Selekcja zdecydowała, że karmiła tylko moje rodzeństwo, które było silniejsze i miało większe szanse przeżyć. Pani, która nas znalazła bardzo chciała znaleźć dla mnie dom, jednak nikt nie chciał czarnego kota! Na szczęście Arnell została moją nową mamą! Miałem cztery tygodnie, byłem slabiutki i niedokarmiony kiedy trafiłem do mojego domu. U ludzi miałem większe szanse, jednak nie było pewne czy przeżyję, do tego tak się bałem, że cały dzień spędziłem za meblami! Na szczęście moja pani karmiła mnie mleczkiem z butelki i opiekowała się mną, więc teraz mam już pół roku i jestem silnym zdrowym i energicznym kocurkiem!

 To ja zanim trafiłem do mojej nowej mamy! Prawda, że słodka kulka ze mnie? 

Drugiego dnia w nowym domu już kochałem swoją pańcię. Najadłem się i śpię wtulony w jej łokieć

Mama mojej pani nazwała mnie Brutus. Drugie imię dostałem od pani -Sebastian, tak jak jej ulubiony kamerdyner z anime

 Tutaj już samodzielnie chłepczę mleczko z miseczki. Niestety teraz już nie mogę pić mleczka, mam alergię na mleko i bardzo boli mnie po nim brzuszek.


 Jako mały kotek lubiłem zasypiać przykryty czymś, wtulony lub zawinięty. Nadal to lubię i tak słodko wtedy mruczę!

 Bardzo ciekawią mnie różne rzeczy, dlatego czasem zdarza mi się nabroić. Ale pani i tak mnie kocha!

Nawet kiedy ukradnę jej pędzel i pomaluję sobie nosek!
Farba mi się nie spodobała, dlatego teraz wolę kraść skarpety z suszarki, zakładki do książek i smakołyki ze stołu :P Ale jak uda mi się skraść coś pysznego to zawsze zanoszę to do swojej miski. Jestem kulturalnym dżentelmenem, nie będę jadł z podłogi!

Ale jestem też bardzo uczynny! Na przykład pomagam pani malować paznokcie!

 Mamusiu, widziałaś? Uszka mi się popsuły!

Lubię oglądać filmy z moją mamusią. Zawsze siadam wtedy na oparciu kanapy by być blisko swojej pańci.

Jestem już duży, ale nadal lubię się do czegoś przytulić gdy śpię. 
Arnell, możesz nie błyskać mi tym fleszem, gdy śpię?



Oto poznałyście mojego kochanego koteczka. Trafił do mojego domu przypadkiem, ale nie żałuję. Gdy mój poprzedni kotek zmarł ze starości myślałam, że już nie pokocham innego, jednak pomyliłam się. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc Brutusowi, który być może by nie przeżył gdyby ktoś się nim nie zaopiekował. Wyrósł na pięknego kocurka w typie syjamskim, straszną gadułę i rozkosznego łobuza. Takiego go kocham!

Wiele osób mi mówi "eee, taki czarny to brzydki", a ja uważam, ze jest piękny!  Bo jest mój i jest kochany!

Czarny kot wcale nie przynosi pecha! Wypełnia dom puchatą, mruczącą miłością!


A wy pamiętałyście uczcić ten dzień ze swoimi futrzastymi przyjaciółmi?
Czytaj dalej »



SZABLON BY: PANNA VEJJS.