Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pink manicure. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pink manicure. Pokaż wszystkie posty

Nie ma to jak kropki!

poniedziałek, 30 czerwca 2014
Hej dziewczyny! Wybaczcie ostatnią przerwę w pisaniu, kompletnie nie miałam na to czasu. Na szczęście zaczęły się już wakacje, czas słodkiego lenistwa i częstszych postów na blogu!
Dziś chciałabym wam pokazać zdobienie, które powstało spontanicznie, zainspirowane bluzką, a nosiło mi się tak dobrze, że nie towarzyszyło mi niemal tydzień! A przecież to tak proste połączenie! Pomalowałam paznokcie różem (Rimmel Salon Pro #701 Jazz Funk), ale wydało mi się to trochę nudne. Ostatnio zbyt czesto noszę jednolity kolor na paznokciach. Postanowiłam dodać do różu jakiś stonowany akcent i zainspirowała mnie do tego bluzka, którą akurat miałam na sobie. Spodobało mi się, zastosowane w niej połączenie kolorów. Palec serdeczny pomalowałam więc matową czernią (Golden Rose Matte #12), a środkowy holograficznym srebrem (Colour Alike - Sinner Lady). Efekt wyglądał całkiem przyzwoicie, ale nadal brakowało mi czegoś. Tym czymś okazały się zrobione wykałaczką kropki!
Zobaczcie, jak prezentowała się całość!

 Bez kropek:


i z kropkami:




Co o tym sądzicie? Dawno nie nosiłam żadnych zdobień, więc teraz kropki są dla mnie prawdziwym osiągnięciem :P Muszę wrócić do tego, że zawsze ozdabiałam pomalowane pazurki, nawet jeśli nie pokazywałam Wam tego.

Muszę też wspomnieć o jednej rzeczy, Wiem, że Waszą ulubioną serią postów są zakupowe podsumowania, jednak w tym miesiącu taki post się nie pojawi. Jakoś tak wyszło, że nie kupiłam ani jednego kosmetyku, skupiłam się za to na ciuchach.
Czytaj dalej »

Róż i już! czyli Flormar Black Dots 03

niedziela, 9 marca 2014
Witajcie! Lakier, który wam dziś pokażę miałam zamiar pokazać jako pierwszy z lutowych zakupów. Wolałyście China Glaze, więc kropeczkowy róż od Flormara, który upolowałam na wyprzedaży u lacquer-maniacs. Byłam strasznie ciekawa tego lakieru i jak tylko położyłam go na pazurki, od razu się zakochałam!

Firma/Seria: Flormar Blac Dots
Odcień: BD003
Pojemność: 11 ml
Krycie: 2 warstwy
Cena: ok. 12 zł
 
 
Kolor:  To najpiękniejszy odcień różu jaki miałam na paznokciach!  To typowy chłodny róż. Tak jakby lekko pastelowy, ale dosyć intensywny... Ciężko mi go nazwać. Jest po prostu piękny, takiego koloru jeszcze nigdy nie miałam na dłoniach.
Wysychanie: W normie. Nie wiem co mam tu napisać :P Schnie tak po prostu, jak to lakier. Bez dodatkowych atrakcji.
Aplikacja: Bardzo przyjemna. Lakier ma bardzo fajną konsystencję, niezbyt rzadką, ale też nie jest bardzo gęsta, jak dla mnie taka akurat. Nie pozalewamy sobie skórek, nie kapie nam z pędzelka ale nie jest "tępy" Pędzelek jest standardowej grubości, równiutko przycięty, nie wystaje z niego nawet jeden kłaczek! Bardzo mnie to drażni, kiedy z pędzelka wystają jakieś niedocięte włoski. Dosyć ciężko jest nałożyć równo te duże drobiny, bo przyklejają się do pędzelka zamiast do płytki, ale to nie jest coś, z czym sobie nie można poradzić.
Krycie: Nałożyłam na paznokcie dwie warstwy i tyle uważam, ze wystarczy do szczęścia. Emalia ma świetną pigmentację i pewnie gdyby była zupełnie kremowa nałożyłabym po prostu jedną grubszą warstwę i to też by wystarczyło.
Zmywanie: Gorzej jest ze zmywaniem. Tak jak przy malowaniu czarne pierdółki nie przyklejają się do paznokcia, tak przy zmywaniu nie można ich za nic ściągnąć. Lakier zmywa się bardzo lekko, przy odrobinie większym wkładzie pracy bez trudu pozbędziemy się maleńkich piegów, a heksy przykleiły mi się do paznokci i w kilku miejscach po prostu je zdrapałam. Wiem, że tak się nie robi, ale zabrakło mi cierpliwości :
Inne: przyda mu się top, bo hexy mogą się zaginać albo odpadać. Ja nie użyłam top coatu i jak się przyjrzycie zdjęciom, to możecie dostrzec kilka miejsc, w których był hex, ale już go nie ma.
Podsumowanie: Zdecydowanie nie jest to lakier bez wad, no ale ludzie, jak on wygląda! Jest tak piękny, że takie szczegóły jak sporadyczne odpadanie hexów czy upierdliwe zmywanie po prostu tracą znaczenie. Lakier jest boski i tego będę się trzymać! Zwłaszcza, ze ten kolor strasznie przypadł mi do gustu. Zamarzyła mi się matowa szminka w takim samym kolorze, jak ktoś taką zna, to podzielcie się wiedzą w komentarzu 
 





Tak teraz patrzę na zdjęcia i stwierdzam, że ciut blado wyszedł. Na żywo jest nieco bardziej intensywny i chyba trochę cieplejszy. 

I wrócę jeszcze do pytania z poprzedniego posta: Jeśli znacie jakieś sprawdzone sklepy, w których mogę kupić kosmetyki NARS to bardzo proszę, dajcie mi znać. Albo jak ktoś ma dostęp i mógłby mi kupić, albo chciałby odsprzedać, no zależy mi na dwóch produktach tej firmy więc kto może pomóc, proszę o kontakt! 
Czytaj dalej »

Włóż róż! Ekstremalna fuksja od MIYO :)

wtorek, 29 października 2013
Kolejny ze słodkich jesiennych dropsów :) Złota jesień zawitała już w nasze progi w pełnej krasie, słoneczko świeci, zrobiło się całkiem ciepło i wcale nie zamierzam narzekać na pogodę :) Zwłaszcza, że nie ma to jak powitać piękny dzień z energetycznym kolorem na paznokciach :D


Firma/Seria: MIYO mini drops
Odcień: 145 Extreme Fuchsia
Pojemność: 7 ml
Krycie: 3-4 warstwy
Cena: 3.99 zł
 


Kolor:  Urokliwa Fuksja. Nazwa w 100% oddaje to co dostajemy w tej kształtnej buteleczce. Kolor jest naprawdę ekstremalny! A przy tym tak niesamowicie połyskujący, że nie da się przejść obok niego obojętnie :D
Wysychanie:  Mimo dużej ilości warstw wysycha w mgnieniu oka! Szybko się utwardza a wtedy już nic nie jest w stanie ruszyć go z pazurów
Aplikacja:  O aplikacji powiedziałam już chyba wszystko przy okazji lakieru Heavy Metallic. Wygodny elastyczny pędzelek, dopasowana do dłoni nakrętka i przyjemna konsystencja. W sumie można by się przyczepić, że jest rzadszy od swojego szarego brata i przy odrobinie nieuwagi można zalać sobie skórki, jednak ja sobie poradziłam więc wy też dacie sobie radę :)  
Krycie:  No niestety kryciem nie powala na kolana, nie smuży i rozprowadza się równomiernie jednak do pełnego krycia potrzeba aż czterech warstw. Dla takiego efektu jednak warto poświęcić dodatkowa chwilę czasu na malowanie, naprawdę jest tego wart. Lakier sam w sobie jest bezbarwny, więc kolor nadają wyłącznie drobinki. Ma to jednak swoje plusy, żadna kolorowa baza nie przyćmiewa jego cudownej urody!
Zmywanie: Zapewne po przeczytaniu o paznokciach pokrytych czterema warstwami drobinek pomyślicie sobie, że zmywanie to będzie jakaś straszna masakra? Otóż nie! Może nie zmywa się tak komfortowo jak zwykły krem, ale nie musimy obawiać się „krwawej masakry” z porozrywanymi na strzępy wacikami :) Wymaga tylko dłuższego potrzymania na paznokciu nasączonego zmywaczem wacika
Inne:  Nakładałam go na goły paznokieć, muszę jeszcze sprawdzić jak będzie się sprawował na białej i zbliżonej kolorem bazie :)
Podsumowanie: Nie jestem fanką tego typu kolorów, ale ten mnie zachwycił. Nie da się przejść obojętnie obok tego lakieru.  Mimo słabego krycia gościł na moich pazurkach już kilka razy i wciąż zachwycam się nim na nowo :) to istne cudo i musicie mi wybaczyć salwy pochwalne na jego cześć, po prostu nie mogę oderwać od niego oczu :) 



 Miałam go na pazurkach podczas pleneru malarskiego, poniżej możecie zobaczyć jak się prezentował :D



I moje zdobienie na 3 tydzień projektu Marzenia :)
R jak różowy :P

 

Jak wam się podoba ten błyszczący maluszek? Ja chodź fanką różu nie jestem zachwyciłam się w 100%  ♥


Czytaj dalej »



SZABLON BY: PANNA VEJJS.