Śnieżynki | Zdobienie
Witajcie! Jak tak mu Was wygląda pogoda za oknem? W Gdańsku troszkę popruszyło, nie jest może to typowa piękna zima jak to bywa na wsi, ale klimat jest, zwłaszcza wieczorem. Niestety nocne spacery chwilowo będę musiała sobie odpuścić bo leżę w łóżku z angimą, ale staram się wykorzystywać wolny czas najlepiej jak potrafię - z malowałam trochę zdobień więc dzisiaj zaprezentuję wam pierwsze z nich, w zimowym klimacie. Dawno marzyło mi się takie zdobienie - niebieskie ombre z płatkami śniegu.Rosję tylko o wybaczenie niedociągnięć, nie jestem najlepsza w stemplach injesli dobrze się orientuję to jest to moje drugie zdobienie z wykorzystaniem stempla.
Nie lubię płytek i chyba wszyscy to wiedzą. No ale ta urzekła mnie wzorem śnieżynek, są przesłodkie! Zdecydowanie nie mam aż tak wyrobionej ręki żeby wyczarowac tak precyzyjne wzory, zwłaszcza lewą ręką. Płytka, którą zamówiłam ma numerek QA86. Oprócz śnieżynek mamy na niej całkiem fajne cartoonowe serduszka. Przychodzi do nas zaklejona z dwóch stron niebieską folią. Nie zarysowana, nieużywana. Wzór śniezynek odbija się dobrze, biorąc pod uwagę moje kiepskiej jakości narzędzia to nawet bardzo dobrze. Wzór jest duży i daje spore pole manewru, sprawdzi się nawet na bardzo długich paznokciach.
Płytkę możecie kupić na dziale Nail Art a konkretnie tutaj. Korzystając z mojego kodu rabatowego JJG10 uzyskacie 10% zniżki na zakupy! Pamiętajcie też, że wysyłka jest darmowa na cały świat!
Dajcie znać jak wam się podoba. Macie zimę za oknem?
Dzięki i do następnego :*
Pomóż mi zmieniać świat | Ankieta Blogowa
... No może nie dosłownie cały świat będę zmieniać, ale chcę zmienić to miejsce. Chcę, żebyście zaglądały i zaglądali tu z przyjemnością. Zmieniam to miejsce dla Was! Potrzebuję przy tym Waszej pomocy. Poniżej znajdziecie ankietę, będę bardzo wdzięczna jeśli zechcecie poświęcić chwilę na jej wypełnienie. Nie liczę na głaskanie po główce, mam nadzieję na motywacyjnego kopa i nie boje się krytyki! Pisz co myślisz i zbudujmy to miejsce razem na nowo!
NEW IN | Grudzień 2015
Witajcie! Jak ten czas szybko leci! Dopiero co były święta, a już tyle czasu minęło! A ja dopiero teraz zmobilizowałam się do pokazania Wam swoich grudniowych nowości i prezentów. Zwlekałam z tym bo początkowo chciałam połączyć nowości grudniowe i styczniowe, ale doszłam do wniosku, że wtedy post byłby strasznym tasiemcem! W końcu w grudniu są święta, a w styczniu moje urodziny, same rozumiecie, że byłoby dużo do pokazywania! Także dzisiaj, mimo, że już grudzień daaawno za nami chcę wam zaprezentować nowości i gwiazdkowe prezenty, bo oprócz kosmetyków trafiło do mnie kilka fajnych gadżetów. Niektóre z nich są po prostu bardzo fajne, więc fajnie by wam je polecić, a niektóre będą miały wpływ na moje blogowe życie!
Sephora Brilliant Makeup Palette - paleta to kosmetyczny prezent od mojego ukochanego mężczyzny. Zaraz po świętach napisałam dla was dwa posty o tej palecie więc jeśli chcecie zobaczyć prezentację palety to zapraszam TUTAJ a jeśli interesują was swatche 130 produktów, które znajdują się w palecie to zapraszam TUTAJ.
Makeup Revolution Salted Carmel & Pink Fizz - paletki to moje marzenie odkąd zobaczyłam pierwsze zapowiedzi. Marzenie spełnione przez rodziców, bo paletki Mikołaj przyniósł mi ich rękami. O obu już pisałam więc o Pink Fizz możecie poczytać TUTAJ, a o Salted Carmel TUTAJ
Samsung Galaxy Tab 3. Tablet to Mikołajkowy prezent od ukochanego M. Zawsze zastanawiało mnie po co komu taki gadżet ale już wiem! Bardzo pomocny do noszenia ze sobą tekstów na studia (żegnajcie ciężkie książki) i do rozwijania blogowego życia! Od niedawna możecie znaleźć mnie na SnapChacie (@arnell_nailart) i jeszcze częściej na Instagramie (@arnell_nail_art)!
Parker - miałam kiedyś zestaw pióro i długopis tej firmy, ale pióro w końcu po kilku latach się zniszczyło a długopis zgubiłam. W święta Najlepsza Ciocia Świata sprezentowała mi taki różowiutki gadżecik. Tak wiem, cena pewnie odstrasza wiele z was, ale powiedzmy sobie szczerze, jeśli ktoś nie gubi długopisów to warto zainwestować w porządny bo różnica jest naprawdę odczuwalna.
Kalendarz - to prezent od siostry, naprawdę fajny kalendarz. Nie jestem jakoś zagorzałą fanka gwiezdnych wojen ale motyw tęczowego akwarelowego szturmowca ujął moje serducho, zwłaszcza, ze kalendarz w środku jest fantastycznie i przejrzyście zaprojektowany. Od teraz mam gdzie planować kolejne posty, treningi (zapisuję się w tym roku na jogę), ważne wydarzenia i będę bardziej zorganizowaną studentką.
Hybrydy Semilac - Kolejny prezent od rodziców, ale tym razem w formie "wybierz sobie co chcesz w tej kwocie". Lubię takie prezenty. W Sklepie Semilaca wybrałam sobie trzy lakiery - 001 Strong White, 032 Biscuit i Semi Hardi Milk.
Róż Born Pretty Store - zakupiony za punkty bo jak wiecie mam fioła na punkcie róży. Jak nazbieram punktów to kupie jeszcze drugi odcień bo jestem mile zaskoczona, róż jest fajny a do tego ma elegancko wyglądające opakowanko, naprawdę nie pomyslalabym ze pochodzi z chińskiej stronki
W tym miesiącu nie szalałam z zakupami. Wolne pieniążki wolałam zainwestować w prezenty dla bliskich, siebie w końcu obkupuję cały rok :) Chętnie dowiem się jakie nowości zagościły u was, może coś mi polecicie?
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Etykiety:
Brilliant Makeup Palette,
christmas gifts,
Makeup Revolution,
New In,
parker,
Pink Fizz,
Salted Carmel,
samsung galaxy tab 3,
Sephora,
star wars
Makeup Revolution Pink Fizz
Witajcie! Co u Was? Ja właśnie wróciłam do Gdańska po świętach i przygotowuję się nie tylko do pierwszej sesji ale także do 21 urodzin! Przełom roku jest dla mnie najbardziej obfitujacym w prezenty czasem. A ja jeszcze nie pokazałam wam wszystkiego co trafiło do mnie w święta. Dzisiaj kontynuacja poprzedniego tematu - kolejna czekoladki, tym razem różowa.
Co do tej czekoladki nie byłam zbytnio przekonana oglądając zdjęcia w Internecie. Nie jestem fanką różu na oczach a ta psletka zdecydowanie obfituje w takue barwy.
Kolorystycznie paletka powinna idealnie trafić do niebieskookich, a także jasnych blondynek, którym najbardziej pasują takie barwy. Jak wiemy umiejętnie użyte róże bardzo odświeżają.
Nie jest to jednak dobry wybór dla dziewczyn lubiących maty. Pink Fizz to paleta dla sroczek bowiem pośród 16 cieni matowe mamy tylko 3. Szukacie palety do makijaży karnawałowych? To chyba znalazłyście.
Pink Fizz - cień o zwiększonej gramaturze, drobinkowy różowy rozświetlacz
France - Ciemny fioletowo-granatowy cień, metaliczny, ale mółgby być lepiej napigmentowany
Truffle - fajny ciemnobrązowy kolor z różowymi i złotymi iskierkami
Celebrate - Metaliczny srebrzysty błękit
Elegant - Cuuuudo! Złoto w odcieniu karmelowym, bardzo mocno napigmenowane, przepięknie mieniące się, przepiękne!
Toast - Połyskujący lekko przybrudzony róż
Sparkling - Sreberko z różowofioletowym poblaskiem
Flute - Bardzo podobny do Sparkling, sreberko z różowofioletowym podtonem ale z nutami złotawego beżu
Pop - Matowy ciemny brąz, raczej neutralny
Cork - połyskujący chłodny brąz ze srebrzysto-fioletowym połyskiem
Rosy - Cień identyczny jak w paletce Salted Carmel. Topper przepełniony złotymi i różowymi iskierkami ale bez zadnego koloru
Party - Miedziane złoto, metaliczne i przepiękne!
Girl - metaliczny, przepełniony drobinkami róż z fioletowym tonem, bardzo mocno iskrzy
Bubbles - Nic nadzwyczajnego, biała perła, mocni błyszcząca
Drink - Jeden z trech matowych cieni w tej paltce. Chłodny beż, bardzo naturalny, cielisty
Champers - matowy cień bazowy o zwiększonej gramaturze, ciepły, waniliowy
| Toast, Sparkling, Flute, Drink, Champers |
| Truffle, Celebrate, Elegant, Party, Girl, Bubbles |
| Rosy, Cork, Pop, Farance, Pink Fizz |
Co myślicie o tej paletce? Spodobała wam się, czy to jednak niewypał, bo przyznać trzeba, ze Pink Fizz znacznie różni się od pozostałych paletek czekoladowych firmy Makeup Revolution
Dajcie znać co myślicie
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Makeup Revolution Salted Carmel
Witajcie! Jak żyjecie ? Ja powoli przygotowuję się do pierwszej sesji. Mimo wszystko postanowiłam sobie publikować regularnie i dzisiaj przychodzę do Was z prezentacją kolejnego prezentu, który dostałam na Święta -tym razem od mamy. Ona też jest wspaniała, dostałam od niej dwie nowe czekoladowe palety Makeup revolution - różową i karmelową.
Nie będę się rozpisywać o nich bo wszystko już napisałam w TYM poście,. Nie zauważyłam, żeby nowe paletki różniły się jakościowo od wcześniejszych więc jeśli jesteście ciekawe mojej opini o nich to zapraszam do poczytania.
Dzisiaj zaprezentuję wam jedną z paletek, które dostałam. Paleta nazywa się Salted Carmel i jest wzorowana na palecie Semi Sweet Too Faced.
Muszę przyznać, że chorowałam na tę paletę odkad zobaczyłam w Internecie pierwsze zapowiedzi. Mam pozostałe, starsze czekoladki i wiem, że są naprawdę fajnej jakości. Tym bardziej wiedziałam, ze przynajmniej ta jedna musi być moja. Mój apetyt na czekoladę zaostrzyły tylko kolejne zdjęcia pojawiające się na firmowym instagramie.
Jak już wspomniałam, na temat jakości czekoladowych paletek Makeup Revolution już się rozpisywalam, więc przejdę od razu do powiedzenia kilku słów na temat każdego cienia i prezentacji na skórze.
Caramel -metaliczne ciepłe złoto, dość ciemne, ale ja się w nim zakochałam
Candy - nazwa nieco myląca bo to tylko fajny, dość chłodny matowy brąz
Salted - Ciemny chłodny brąz opalizujący na srebrno, powala pigmentacją! Wybijają z niego fioletowawe tony, co sprawia, że jest idealnym brązem dla zielonych oczu
Perfect- Kolejny matowy brąz, tym razem bardzo chłodny, szarawy
Cake - Cień topper. Sam w sobie nie daje koloru ale jest pełen różowo-złotych iskierek
Choco - Matowy średni brąz wypełniony złotymi drobinkami, które nie łapią się skóry
Tempt - matowa czerń, nawet nieźle napigmentowana
Delicious - Cień bazowy o zwiększonej gramaturze, ciepły jasny beż.
Yum! -cień o zwiększonej gramaturze, mataliczny rozświetlacz, który sam w sobie nie daje koloru jedynie szampański blask <3
Spoon - Cień metaliczny w kolorze rose gold
Fudge - Metaliczny brąz, w opakowaniu wygląda chłodno a na skórze wychodzi całkiem ciepły chociaż w niektórych kątach ma srebrzyste przebłyski
Sweet - Matowy wielbłądzi brąz, ciepły, bardziej toffie niż czekolada
Crunch - Oj ten kolor byłby do schrupania gdyby nie jego kiepska pigmentacja, metaliczny granat, ciemny i głęboki
Enjoy - Niby są w nim jakieś iskierki ale na skórze wcale ich nie widać. Bardzo chłodny ciemny brąz
Drizzle - Matowy, podobny do Candy ale nieco ciemniejszy
Heavenly - Matowy, cielisty z różowymi tonami, bardzo naturalny, prawie nie odcina się od skóry
I Swatche!
![]() |
| Enjoy, Dizzle, Heavelny, Tempt, Delicious |
![]() |
| Fudge, Sweet, Crunch, Perfect, Cake, Choc |
![]() |
| Yum!, Spoon, Caramel, Candy, Salted |
Co sądzicie o tej paletce? Ja jestem zadowolona, ale uważam, że po pierwszych dwóch firma sobie odpuściła i zaróno nazwy paletek jak i cieni są na odwal.
Dajcie mi znać jak wam się podoba. Macie na nią ochotę?
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Sephora Brilliant Makeup Palette | Swatches
Witajcie! W poprzednim poście [KLIK] pokazałam wam prezent gwiazdkowy od mojego ukochanego. Nie znalazły się w nim swatche bo post byłby strasznym tasiemcem. Widziałyście produkty dostępne w tej palecie na zdjęciach, więc macie ogólny pogląd na to, jak ona się prezentuje i jakie kolory w niej znajdziemy. Mimo to myślę, że warto pokazać je na skórze i wspomnieć kilkoma słowami o każdym, pojedynczo, bo mimo, iż wszystkie są tej samej marki i znajdują się w tej samej palecie to różnica w jakości niekiedy jest kolosalna!
Wszystkich elementów, jak już wspomiałam jest 130 w najróżniejszych wykończeniach. Pokazywać będę rządkami. Od lewej do prawej za każdym razem zaczynając od odcienia u góry i koncząc na odcieniu na dole. Czyli: rządki od lewej do prawej, odcienie z góry na dół:
Skrzydełko lewe: ciepłe odcienie, dzienne kolory
-Blado złoty brokacik o bardzo zbitej konsystencji, ciężko się nakłada. Nie daje koloru poza drobnym rozświetleniem
-Jasne metaliczne szampańskie złoto, genialne!
-Bardzo ciepłe żółte złoto o dobrej pigmentacji i fajnej konsystencji
-Kolejny suchy i zbity brokacik, tym razem bardziej szampańsko-beżowy niz złoty.
-Zupełnie niepozorny cień, mocno błyszczący jaśniutki brąz ze srebrnym blaskiem
-Przyjemny w konsystencji metaliczny cień, jasny beż ze srebrnym blaskiem
- Tak samo jak wyżej tylko nieco cieplejszy blask
-Satynowy cień w kolorze ciepłego beżu, dość słabo napigmentowany
-Jasny kakaowy brąz, matowy
-Matowy jasny taupe, chłodny brąz z nuteczką fioletu
-Neutralny jasny brąz, matowy, idealne konsystencja!
-Meteliczny cień o świetenej pigmentacji, coś pomiędzy Rose Gold a miedzią
-Matowa brzoskwinka, bardzo jasna, nie tak źle napigmentowana (na zdjęciu zlała się ze skorą mojej dłoni)
-Znów metaliczny tym razem kolorze szampana
-Matowy morelowy odcień, ciepły beż lekko pomarańczowy w tonacji
-Matowy ciemny brąz z rożowymi i złotymi drobnkami
-Matowy odcień czekolady
-Metaliczny złoty brąz, przepiękny!
-Matowy jasny brąz z chłodniejszym tonem
-Matowy jasny brąz z ciepleiszym tonem, bardzo ładny
-Mega błyszczące jasne złoto
-Matowy neutralny beż, chyba najlepiej napigmentowany ze wszystkich tego typu w tej palecie
-Metaliczna miedź, ale kiepska w pigmentacji
- Ceglany, rudy mat. Coś między brązem a pomarańczem
-Rewelacyjnie napigmentowany metaliczny cień, w kolorze pomiędzy Rose Gold a miedzianym
-Połyskujący rudy
-Matowy beż z pomarańczowo-różowym podtonem
-Matowa pomarańcz ze złotymi drobinkami, niezbyt intensywna
-Mocne, metaliczne pomarańczowe złoto
-Kiepsko napigmentowana fuksja, kolor ładny i ciekawy, ale aż nieprzyjemny w dotyku, pod palcem mam wrażenie jakbym dotykała kredę
-Magenta w metelicznym wydaniu, nie dla mnie ale piękna i intensywna
-Kolejny szalony róż, też kiepski w pigmentacji
-Metaliczny jasny róż, dobrze napigmentowany, kolor "Legalnej Blondynki"
- Meteliczny jasny cień z różowym tonem
-Identyczny jak poprzedni, ale tak jakby mniej metaliczny bardziej drobinkowy
-Matowy pudrowy róż
Skrzydełko prawe: chłodne ocienie, intensywne kolory
-Matowa czerń z mnóstwem fioletowych drobinek, niestety beznajdziejnie napigmentowana
-Metaliczny ciemny fiolet
-Mat, ale trochę w nim minimalnych drobinek, taka satyna w sinym kolorze, beznadziejnie napigmentowana
-Kolejny cien dziwny w dotyku, mocny matowy fiolet
-Cudownie kremowa lawenda, metaliczny pastelowy fiolet z niebieskim połyskiem
-Kolejny lawendowy pastel, też z niebieskim poblaskiem, mniej błyszczący ale nie calkiem matowy
-Lśniący chłodny fiolet, bardzo jasny
-Perłowy granat na czarnej bazie, bardzo ładny
-Perłowy chabrowy kolor
-Matowy kobalt, trochę suchy ale ładnie napigmentowany
-Kiepski w pigmentacji perłowy kobalt
-Matowy turkus, bardzo ładny bardzo intensywny
-Pastelowa perła z niebieskim tonem
-Niemal identyczny pastelowy metalik
-Perłowa ciemna zieleń, właściwie bardziej czerń z zielonym połyskiem, zaskakująco mocna
-Metaliczny morsko-szmaragdowy, cudowny!
-Metaliczny turkusowo-zielony, morski... ogon Małej Syrenki!
-Metaliczna miętka
-Cudowna limonkowa matowa zieleń ze złotymi drobinkami, niestety fatalna pigmentacja
-Pastelowy żółty metalik
-UWAGA! On tam na prawdę jest! Matowy kurczaczkowy żółty, jak widać na zdjęciu pigmentacja zerowa, chociaz jak ktoś się dobrze przypatrzy to może ujrzy żółtawą smugę
-Prawie czarny brąz z mnóstwem srebrnych drobinek, dosyć mocny
-Metaliczny brąz, chłodny ze srebrnym połyskiem
-Kolejny matowy taupe, bardzo zimny
-Ni to srebro, ni to brąz, bardzo mocno błyszczacy i mocno napigmentowany
-Ledwo napigmentowane coś jakby szarawy brąz z drobinkami srebra
-Perłowa biel z lekko beżowym tonem
-Perłowy baaaardzo jasny zimny odcień szarawego beżu
-Czerń w tym zestawie w prawie każdej postaci ledwo zipie więc i tu bez szału, Matowa
-Drobinkowa czerń, ze sreberkiem, znów ładna ale ledwo zipie
-Perłowa czerń, nawet niezła
-Stalowa szarość, perłowa, bardzo przyjemna
-Matowy jasny szary, dobrze napigmentowany
-Metaliczne srebro, bardzo dobre
-Metaliczna, drobinkowa biel, taka sobie
-Matowa biel, bardzo przeciętna
Pomadki:
Różowe:-Bezbarwny błyszczyk z różowymi drobinkami
-Kremowy blady róż
-Najlepiej kryjąca ze wszystkich półmatowa brzoskwinka
-Półtransparentny Barbie róż
-Fuksja półtransparentna
-Błyszczyk w kolorze magenta, minimalnie kryjacy
-Piekny kolor wina, w połowie kryjący
-Zapowiadała się pięknie ale to tylko bezbarwny błyszczyk z fioletowymi drobinkami
Brzoskwiniowe:
-Brzoskwionowy błyszczyk, bez krycia
-Kremowa brzoskwinka, kryjąca
-perłowy błyszczyk z mnóstwem drobinek
-kremowy błyszczyk, nie daje koloru
-mocno napigmentowana kremowa pomadka w ciepłym ceglastym kolorze
-Ciemniejsza brzoskwinka, kremowa, kryjąca
-Ciepła czerwień z różowymi drobinkami, błyszczykowa
-półtransparentna ciepła czerwień
Czerwone:
-Bezbarwny błyszczyk ze srebrnymi drobinkami
-Transparentna ciepła czerwień z lekkimi drobinkami
-kryjąca strażacka czerwień
-głęboka czerwień, lekko kryjąca
-Nieco ciemniejsza czerwień o takiej samej koonsystencji jak wyżej
-kryjąca ciemna czerwień
-póltransparentna winna czerwień
-głębokie bordo o lekkim kryciu
Nudowe:
-beżowy błyszczyk
-bezbarwny blyszczyk ze złotymi drobinkami
-perłowa złota pomadka, nie daje mocnego krycia
-beżowy błyszczyk z dużą ilością złota
-kolejny beżowy błyszczyk
-w połowie kryjąca pomadka w odcieniu naturalnym
-Naturalny kolor, w połowie kryjący, dośc ciemny
-Nude z duzą ilością brązu, ciemny, w połowie kryjący
Eyelinery:
-Metaliczny złoty brąz o dobrej pigientacji
-Metaliczna złoto-zgniła zieleń, dobrze napigmentowana
-Mocno błyszczące złoto, może nie kryje super, ale jest widoczne przez super blask
-butelkowa zieleń, metaliczna, dobra pigmentacja
-zieleń z drobinkami, słabo napigmentowana, bardzo żelowa
-metaliczny szmaragd, średnio kryjący
-Fioleto-brąz, bardzo ciemna śliwka? lekko połyskująca, dobre krycie
-Meteliczny fiolet o średnim kryciu i mocnym metalicznym blasku
-ciepły śliwkowy fiolet o mocnej pigmentacji
-Matowy grafit, tragicznie suchy, nie da się go ładnie nałożyć, prawie nie kryje
-Meteliczny granat, średnie krycie
-Matowy kobalt, bardzo dobrej jakości
-Chłodny matowy szary brąz, trochę suchy ale daje radę
-znów metaliczny złoty brąz, bardzo podobny do pierwszego ale nieco ciemniejszy, bardziej czekoladowy niż złocisty
-Niby brąz ale dużo w nim srebrzystości, słabo kryje
-matowa klasyczna czerń, ładnie napigmentowana
-Grafitowa szarość, metaliczna, nawet niezła
-Srebro, mocno błyszczące, słabo kryjące
Róże:
-Fajny naturalny matowy kolor, przygaszony neutralny róż
-Cukierkowy jasny roż, matowy, zaskakująco dobrze kryje
-Naturalny przygaszony róż, tym razem cieplejszy, matowy ze złotym brokatem
-Ciemny matowy róż, mocno przybrudzony,
-Bardzo intensywna fuksja, która jakoś dziwnie się nakłada, matowa
-Ładna jasna brzoskwinka, matowa
-Perłowy, rozświetlający róż w ciepłym odcieniu brzoskwini i pomarańczu ze złotym połyskiem
-Moim zdaniem to jest rozświetlacz, bardzo ładny, szampański, bez drobinek,
Ufff, to wszystko! Kto przeczytal do końca? A kto do połowy? Dajcie znać, kto był najbardziej wytrwały?
Dzięki i do następnego :*
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Sephora Brilliant Makeup Palette | prezentacja
Witajcie! Dziś chciałbym pokazać wam jeden z prezentów świątecznych. Paletę Sephora Brilliant Makeup Palette dostałam od mojego ukochanego mężczyzny. Trzeba przyznać, że postarał się i cieszyłam się jak dziecko na widok opakowanego w czerwony papier pudełeczka z charakterystyczną czerwoną naklejką. Paleta jest przepiękna i sprawiła mi ogromną radość, mimo, że jako makijażowa maniaczka mam już wszystko.
W palecie znajdziemy 130 elementów. 72 cienie do powiek w różnych kolorach i o różnych wykonczeniach, 32 kremowe pomadki, 18 kremowych eyelinerów i 8 róży do policzków.
Całość zamknięta jest w cudownie wygladajacej palecie z migoczącym tłoczeniem imitującym, jak sama nazwa wskazuje, bryliant. Naprawdę elegancka i designerska całość.
Pierwsze co widzimy otwierając wieko palety to cienie. Jak już wspomniałam jest ich aż 72. Z jednej strony mamy odcienie bardziej naturalne i cieplejsze. Głównie beże i brązy, ale takze caly rządek róźowych odcieni. Z drugiej odcienie sa bardziej szalone i raczej w chłodnej tonacji. Pośród niebieskości i zieleni znajdziemy tez chlodne odcienie brązu.
Po rozsunięciu na boki skrzydełek z cieniami odkryjemy co kryje się w głębi. Są to kremowe pomadki i błyszczyki. Znajdziemy tu barwny neutralne, błyszczyki z drobinkami i kilka bardzo ładnych intensywnych Kolorów.
Niżej mamy jeszcze jedną szufladkę. To moja ulubiona część palety. 18 kremowych eyelinerów, w większości świetnie napigmentowanych. Są zarówno matowe jak i błyszczące. Pełen przekrój kolorów -od klasycznej czerni do intensywnego kobaltu.
Drugą część szufladki zajmują róże. A dokładniej siedem róży i przepiękny złocisty rozświetlacz. Róże również mają piękne kolory, od neutralnych codziennych do intensywnych, matowe i połyskujące.
Paleta jest w tej chwili mocno przeceniona, jeśli wasz mężczyzna nie postaral się tak jak mój, to nie będzie lepszej okazji. Ja zdecydowanie polecam! Fajny bajer, może nie dla osób które lubią minimalizm, ale jeśli ktoś lubi mieć wybór i dużo opcji i od czasu do czasu poeksperymentować to jest to fajna opcja.
Nie dodałam swatchy bo post byłby tasiemcem, jeśli chcecie, żeby pokazać te 130 elementów na skórze i wypowiedzieć się na temat jakości poszczególnych (bo różnią się od siebie bardzo) to dajcie znać w komentarzach żeby swatche pojawiły się w kolejnym poscie :)
Dajcie znać czy chciałybyście dostać taki prezent.














