Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mint manicure. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mint manicure. Pokaż wszystkie posty
Golden Rose Ice Chic 82 i 85
Witajcie!
Nie tak dawno pokazywałam wam zdjęcia i recenzję lakierów Golden Rose Ice Chic. Nie pokazałam wtedy zdjęć na paznokciach zapowiadając, że już niedługo będziecie mogły zobaczyć je z bliska w osobnych postach. Z publikacją tej serii wpisów, w której to właśnie zaprezentuję wam poszczególne kolory, wiązała się mała obsuwa czasowa. Planowałam, że posty z prezentacją lakierów pojawią się zaraz lub prawie zaraz po recenzji niestety brak czasu i koszmarny stan moich skórek zmusił mnie do zaczekania z publikacją. Na szczęście już jest lepiej. Nie idealnie, ale lepiej.
Dziś zapraszam na prezentację dwóch z sześciu kolorów, które dostałam. Są to idealne wiosenno-letnie kolory! Delikatne, pastelowe, a jednocześnie kolorowe i radosne. Mowa oczywiście o kolorach 82 i 85 czyli mięcie i bananowej żółci.
Zacznę od koloru 85 czyli modnego od kilku sezonów odcienia miętowego. To ładny świeży kolor. Taka pastelowa zieleń. Chłodna i nieprzebielona przez co będzie wyglądała przepięknie zarówno na dłoniach jak i na stopach. Kolor przywołuje mi na myśl orzeźwiające drinki z miętą serwowane na plaży.
O właściwościach lakierów z tej serii napisałam więcej w poprzednim wpisie na ten temat więc tutaj wspomnę tylko, że ten konkretnie kolor do pełnego krycia potrzebował trzech bardzo cienkich warstw lub jeśli nakładam lakier nieco grubiej; wystarczą dwie.
Jeśli chodzi o kolor 85 to mój ulubieniec spośród kolorów,motor trafiły do mnie w Golden Boxie. Jasny, pastelowy odcień żółtego. Pastelowy i rozbielony. Nie sprawia, że paznokcie wyglądają niezdrowo co nie raz się zdarza przy tego typu odcieniach. Dłonie nim ozdobione wyglądają świeżo i wiosennie. Gdybym miała porównać ten kolor to powiedziałabym, ze jest to kolor orzeźwiającej cytrynowej lemoniady
Z racji, że jest to bardzo jasny i bardzo pastelowy kolor wymaga on nałożenia trzech warstw, ale jak na pastel to moim zdaniem dobry wynik, biorąc pod uwagę, że nakładamy był na goły paznokieć, bez białej bazy.
Co sądzicie o tych lakierach? Podobają Wam się pastelowe kolory czy na lato wybieracie coś innego?
Dzięki i do następnego :*
Co sądzicie o tych lakierach? Podobają Wam się pastelowe kolory czy na lato wybieracie coś innego?
Dzięki i do następnego :*
Mięta idealna czyli Rimmel Salon Pro #500 Peppermint
Witajcie! Jak wam mija sobotnie popołudnie? Ja w końcu nadrabiam zaległości na bloggerze i Youtubie. Miałam ostatnio strasznego pecha, bo moje pazurki się połamały i muszę chwilowo zrezygnować z malowania i zregenerować je. Na szczęście mam kilka fotek w zapasie, i dzisiaj pokażę wam pięknego miętuska, na którego polowałam od zeszłego roku, odkąd przeczytałam, że może być zamiennikiem Essie Mint Candy Apple. Mowa oczywiście o lakierze Rimmel w kolorze Peppermint.
Firma/Seria: Rimmel Salon Pro
Odcień: 500 Peppermint
Pojemność: 12 ml
Krycie: 2 warstwy
Cena: ok 18 zł
Kolor: To idealny miętowy odcień. Lekko pistacjowy, lekko błękitny. Świeży, czysty, pastelowy. Nadaje dłoniom ładny wygląd. Mimo zielonych tonów nie wygląda niezdrowo. Moim zdaniem to świetny kolor na ciepłe dni.
Wysychanie: Wszystkie lakiery z tej serii wysycają u mnie po prostu godzinami. Ten odbiega od tej niekorzystnej normy. Nie wiem od czego to zależy, ale ten lakier wysychał na moich pazurkach w przyzwoitym, standardowym tempie.
Aplikacja: Duzy plus należy mu sie za przyjemną aplikację. Bardzo kremowa formuła nie rozlewa się na skórki i nie robi paskudnych smug. Do tego mamy piękny, płaski pędzelek ścięty na okrągło co bardzo ułatwia manewrowanie przy skórkach. Pędzelek jest elastyczny i ładnie dopasowuje się do kształtu płytki. Dzieki temu możemy pomalować paznokcieć doslownie dwoma pociągnięciami.
Krycie: Zwykle z pastelami jest ten problem, że słabo kryją. Tutaj nałożyłam dwie standardowe warstwy i tyle w zupełności wystarczy. Lakier ładnie pokrył płytkę, nie robił prześwitów. Ma u mnie za to plusa, gdyż nie trzeba było specjalnie uważać przy nakładaniu.
Zmywanie: Przykładamy na kilka sekund wacik ze zmywaczem i już go z nami nie ma :P
Inne:
Podobają mi się buteleczki lakierów z tej serii, Ładnie prezentują się na półce, tak ekskluzywnie i do tego dzięki ściętej nakrętce wyróżniają się spośród innych lakierów.
Podsumowanie: Dla mnie to ideał na wiosnę. Bardzo ładnie kryje i szybko wysycha. Trwałośc jest kwestią indywidualną, jednak u mnie utrzymał się 3 dni - po tym czasie mi się znudził i po prostu go zmyłam. Jest bardzo wygodni w aplikacji - dzięki kompilacji sprzyjających czynników malujemy paznokcie raz-dwa! Bez specjalnego wczuwania się malowanie i maczania pędzelka milion razy w emalii. Nie jest tani, ale ma dużą pojemność i zdecydowanie wart swojej ceny. Nie da się go nie pokochać.
Podsumowanie: Dla mnie to ideał na wiosnę. Bardzo ładnie kryje i szybko wysycha. Trwałośc jest kwestią indywidualną, jednak u mnie utrzymał się 3 dni - po tym czasie mi się znudził i po prostu go zmyłam. Jest bardzo wygodni w aplikacji - dzięki kompilacji sprzyjających czynników malujemy paznokcie raz-dwa! Bez specjalnego wczuwania się malowanie i maczania pędzelka milion razy w emalii. Nie jest tani, ale ma dużą pojemność i zdecydowanie wart swojej ceny. Nie da się go nie pokochać.
Mięta z czekoladą czyli Flormar Black Dots 02
Hej dziewczyny :) Wróciłam z Czech, odespałam w końcu i odpoczęłam po całych dniach zwiedzania. Sama sobie się dziwie, że zdecydowałam się na tą wycieczkę, bo przecież z powodów zdrowotnych nie mogę dużo chodzić, ale dałam radę :) No i będąc w Sephorze udało mi się spełnić swoje kosmetyczne marzenie :)
Lakier, który chcę wam dziś pokazać trafił do mnie dzięki uprzejmości Aalikmi, która kupiła go dla mnie na Targach w Warszawie. Podobał mi się bardzo i okropnie się cieszę, że mogłam go przygarnąć do siebie.
Lakier, który chcę wam dziś pokazać trafił do mnie dzięki uprzejmości Aalikmi, która kupiła go dla mnie na Targach w Warszawie. Podobał mi się bardzo i okropnie się cieszę, że mogłam go przygarnąć do siebie.
Firma/Seria: Flormar Black Dots
Odcień: BD02
Pojemność: 11 ml
Krycie: 2-3 warstwy
Cena: 11 zł
Kolor: Piękna kremowa mięta w bardzo świeżym i energetycznym kolorze. Nie jest blada jak większośc miętowych lakierów. Jest lekko pastelowa, ale nie wyblakła, co bardzo mi się podoba, zwłaszcza w połączeniu z tymi czarnymi kropeczkami. Budzi skojarzenie z miętowymi lodami z kawałkami czekolady. Mniam! Czujecie już lato? :P
Wysychanie: No jak to lakier. Nie będę narzekać ale bez fajerwerków.
Aplikacja: Fajnie się nim maluje bo ma świetną konsystencję. Nie leje się i nie kapie z pędzelka ale nie jest tez gęsty. Super jest też pędzelek, odpowiednio gruby, ładnie przycięty, długi i elastyczny. Bardzo miękki, to dobrze, bo nie robi smug. Duże hexy ciężko jest równomiernie rozprowadzić bo przyklejają się do pędzelka co mnie trochę wkurza. Czarna drobinka przyklejona do czarnego pędzelka... rozumiecie, prawda? No ale nie jest tom coś z czym sobie nie damy rady.
Krycie: Lakier ma super pigmentację, jest bardzo przyjemny i kremowy. Nałożyłam dwie warstwy, ale jestem przekonana, że gdyby nie obecność drobin - które, nie oszukujmy się, utrudniają malowanie- daloby się równomiernie pokryć paznokieć jedną warstwą.
Zmywanie: Lakier zmył się gładziutko, małe pierdółki nieco gorzej za to hexy przyklejają się do paznokcia na Amen. W paru miejscach po prostu je zdrapałam bo nie chciało mi się juz trzeć ich wacikiem.
Inne: Warto pokryć go topem bo duże drobinki lubią odstawać, haczyć i odpadać, ale w sumie nie jakoś bardzo. Po prostu się zdarza.
Podsumowanie:W sumie mogłabym tu napisać to samo, co pisałam przy różowym lakierze z tej serii. Jest boski, ma kilka wad, ale można mu wybaczyć. Dla tego efektu zdecydowanie warto. Zwłaszcza za taką cenę. Moim zdaniem wygląda ślicznie na paznokciach i z pewnością będę go nosić jeszcze nie raz.
Podsumowanie:W sumie mogłabym tu napisać to samo, co pisałam przy różowym lakierze z tej serii. Jest boski, ma kilka wad, ale można mu wybaczyć. Dla tego efektu zdecydowanie warto. Zwłaszcza za taką cenę. Moim zdaniem wygląda ślicznie na paznokciach i z pewnością będę go nosić jeszcze nie raz.
Wgl jak widzicie przez krótką chwilę miałam migałowe paznokcie, niestety nie przetrwały u mnie zbyt dlugo. Połamały się juz następnego dnia :(
Jak wam się podoba lakier? Jak dla mnie jest świetny, dokładnie tak samo piękny jak różowy.A wam który kolor się bardziej spodobał?
