Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gradient. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gradient. Pokaż wszystkie posty
Kolory Zimy | CreativeNailParty
Jak zawsze spóźniona ale jestem! Super projekt paznokciowy u TheCieniu już się zaczął, a jego pierwszym tematem są kolory zimy. Wbrew pozorom wybór jest spory, zima może być w świątecznych kolorach czerwieni i złota, może być iskrząca i srebrna, biała jak śnieg lub szara jak dzisiejsza pogoda za oknem. Dla mnie jednak zima to biel śniegu, błękit czystego nieba i granat bezchmurnej nocy, gdy gwiazdy są najlepiej widoczne, a warunki idealne do obserwacji ciał niebieskich. Jeśli miałabym napisać za co lubię zimę najbardziej to własnie za to - za ciemne nocne niebo pełne gwiazd.
Do projektu nadal możecie dołączyć klikając w baner!
Dzięki i do następnego :*
Lśniąca pajęczyna | Zdobienie
Witajcie! Nadszedł w końcu ten wyczekiwany przez wielu dzień - najstraszniejsza noc w roku! Duchy i upiory tłumami zaleją ulice! Widziałyście już kilka zdobień na tegoroczne Halloween. To będzie ostatnie, co pewnie ucieszy wiele osób. Pajączki na holograficznej pajęczynie to zdobienie jednocześnie eleganckie i w upiornym klimacie. Idealnie nada się na wieczorną imprezę!
Strasznie Wesołego Halloween!
Dzięki i do następnego :*
Dzięki i do następnego :*
Halloweenowy Gradient | Zdobienie
Witajcie!
Czytaj dalej »
Macie dość? Bo ja jeszcze nie skończyłam! I jeszcze trochę zanim skończę! Cóż... osoby, które nie lubią halloween pewnie już dawno przestały obserwować mojego bloga, ale co ja poradzę, że mam tak dużo pomysłów ostatnio? Na pocieszenie dodam, ze to już chyba będzie przedostatnie zdobienie w tym klimacie zanim przejdziemy do typowo jesiennych i ... już za chwilę świątecznych zdobień. Na razie jednak niech ten czas trwa! Tym razem z bardzo prostym gradientem w kolorach halloweenowego cukierka ozdobionego strasznymi mordkami! Jednak żeby nie było zbyt prosto i oczywiście to wśród dyniowych twarzy ukrył się jeden duch! Zgadnijcie gdzie!
Dajcie znać, czy temat już Wam się przejadł, czy tak jak ja cieszycie się tym niezwykłym klimatem?
Dzięki i do następnego :*
Morskie fale | Zdobienie | BPS
Witajcie ponownie! Na początek dziekuję że tak licznie komentowałyście poprzedni wpis. Bardzo mnie to cieszy, zwłaszcza, że ostatnio było tu pustawo. Ale naprawdę się staram wracać do pisania. Słowo harcerza (którym nigdy nie byłam)!
Dzisiaj chciałabym wam pokazać manicure idealnie dopasowany do miejsca w którym mieszkam, morze mam na wyciągnięcie ręki, to i pazurki musiały oddać zaistniałą sytuację. Gradient imitujący morskie fale wykonany tintem z Sephory - Tie Dye, ozdobiony srebrnymi muszelkami, które nadają charakteru całości. Zapraszam do obejrzenia!
Dzisiaj chciałabym wam pokazać manicure idealnie dopasowany do miejsca w którym mieszkam, morze mam na wyciągnięcie ręki, to i pazurki musiały oddać zaistniałą sytuację. Gradient imitujący morskie fale wykonany tintem z Sephory - Tie Dye, ozdobiony srebrnymi muszelkami, które nadają charakteru całości. Zapraszam do obejrzenia!
Ćwieki w kształcie muszelek długo mi się marzyły. Te są bardzo fajne. Przyszły do mnie w strunowym woreczku w liczbie 20 sztuk. To wystarczająca ilość żeby wykonać ładne zdobienie. Występują w dwóch rozmiarach 3 i 5 mm oraz w dwóch kolorach. Ja wybrałam te mniejsze w kolorze srebrnym. Nakładają się bez problemu i dobrze przylegają do paznokci. Dzięki temu nie zaczepiają o ubrania czy włosy. Są wielorazowe, nie wycierają się, nie tracą połysku, więc jeśli delikatnie usuniemy je i oczyścimy z resztek lakieru, będą nam służyły bardzo długo.
Ćwieki możecie kupić na dziale Nail Art a konkretnie tutaj Kosztują $2.78 ale korzystając z kodu rabatowego JJG10 uzyskacie 10% zniżki na zakupy! Pamiętajcie też, że wysyłka jest darmowa na cały świat!
Dajcie znać co o tym sądzicie!
Instagram | Facebook | Zblogowani | Bloglovin | Nailpolis |
Walentynkowy gradient
Dłuuugo mnie tu nie było. Ale mam nadzieję, że wybaczycie mi tę długą nieobecność. Jak pisałam wam już kiedyś- ten rok jest dla mnie czasem bardzo wielu zmian, które zaczęły się już teraz. Zmieniają się sytuacje, miejsca, ludzie, wiąż potrzebuję czasu by przyzwyczaić się do nowych okoliczności. Wiele się u mnie działo, ale zatęskniłam już za pisaniem. Nie mam ostatnio czasu malować paznokci, ale coś szybkiego, prostego na walentynki postanowiłam stworzyć. Może nie jest to mani idealne, ale pamiętajcie, że teraz czuję się tak, jakbym uczyła się malować paznokcie od nowa :P
Czytaj dalej »
No wiem, wiem, mam strasznie suche skórki :P
Napiszcie mi co tam u was! Jak minęły wam walentynki? :D
Topper (prawie) idealny czyli Cairuo 21
Na moich króciurkich pazurkach nic ciekawego nie da się zmalować, na szczęście zachowało się jeszczcze kilka folderów ze zdjęciami lakierów których nie pokazywałam, więc jakieś zapchajdziury na czas odrastania pazurków się znajdą :)
Tego cudaka dorwałam w "Chińczyku". Wzięłam tylko jeden, na spróbowanie i żałuję tego okropnie, bo mogłam zabrać ze sobą jeszcze kilka innych kolorów :D Jest to topper niemal idealny :)
Firma/Seria: Cairuo
Odcień: 21
Pojemność: 14 ml
Krycie: -
Cena: 3.99 zł
Kolor: W bezbarwnej bazie zatopione są duże, granatowe
hexy dość specyficznie odbijające światło, oraz grantaowe i holograficzne
piegi. Z pozoru wydają się one najpierw srebrne, ale mienią się na wszystkie
kolory tęczy, zwłaszcza na różowo i zielono. Kolorystyka jest stonowana i
bardzo dopasowana, ale dzięki połyskującym drobinkom ma swój niepowtarzalny
charakter.
Wysychanie: Czas schnięcia jest taki przeciętny, jak
to zwykle wysychają toppery. Za to efekt po wyschnięciu jest już godny uwagi.
Lakier staje się bardzo twardy i całkowicie odporny na wszelkie uszkodzenia.
Drobinki przylegają płasko do płytki, nie odstają i nie haczą. Paznokcie nawet
bez użycia topu są gładkie w dotyku. W dodatku błyszczy niczym szklana tafla.
Aplikacja: Aplikacja przebiega bezproblemowo. Na pędzelek
nabiera się dużo drobinek, nie trzeba ich łowić, trzymają się płytki (nie
przyklejają do pędzelka jak np. w ostatnio pokazywanych Heanach 214 i 215) i
równiutko rozprowadzają. Jedna warstwa daje efekt jaki widzicie na zdjęciach
czyli moim zdaniem w zupełności wystarczy. Jedynie można by się przyczepić
dziwacznej zakrętki, ale mimo niespotykanego kształtu operowało mi się nią dość
swobodnie :)
Krycie: Krycia 100% nie próbowałam uzyskać, ale podejrzewam, ze przy takiej ilości brokatu jest to możliwe do zrobienia.
Zmywanie: Tu się
nie ma co rozpisywać. Brokat jak to brokat, zmywa się koszmarnie i bez folii
można popaść w depresję przy czyszczeniu paznokci.
Inne: Wszystkim jestem zachwycona. Naprawdę,
uważam go za idealny i chciałabym żeby każdy lakier dawał takie efekty, taką
trwałość, twardość i połysk. Niestety… niemiłosiernie śmierdzi! Zapach
rozpuszczalnika pomieszanego z klejem do drewna, koszmar!
Podsumowanie: Topperowy ideał. Fantastyczny kolor, idealny
połysk i trwałość. Przyjemne dla oka zestawienia kolorystyczne, chociaż gama
nie jest zbyt szeroka. Jedynym minusem jest zapach. Wrażliwym nosom może się
bardzo nie spodobać, aczkolwiek nie ma co narzekać, bo za niską cenę dostajemy
świetnej jakości produkt :)
Co o nim sądzicie? :) Ja jestem zakochana i żałuję że nie wpadło do mojego koszyczka trochę więcej tych brokacików :)
Gradient o zapachu mango ;)
Niedawno dorwałam w drogerii Jaśmin zapachowe dropsiki MIYO
Nigdy nie malowałam gradientu, ale słodki owocowy zapach lakieru i sposób w jaki drobinki osadziły się na szkle buteleczki zadziałały na mnie inspirująco.
Oto efekty tej inspiracji:
Nie uważacie, że złote drobinki ułożyły się naprawdę inspirująco?
Lakier sam w sobie jest urzekającą zielenią napakowaną złotym shimmerem. No i pachnie obłędnie.
Gdyby nie to, że już drugiego dnia zapach znika mogłabym go nosić cały tydzień i wąchać. Wyglądałoby to dość dziwnie ale taka słodycz byłaby chyba tego warta :D
Do gradientu użyłam widocznego na zdjęciu MIYO #29 Papaya/mango oraz Lovely Color Mania #409
Co o tym sądzicie? Jak na pierwszy raz to chyba nie ma tragedii, co? :P








