Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakier holograficzny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakier holograficzny. Pokaż wszystkie posty
Holograficzne Lakiery Golden Rose | Swatche wszystkich odcieni
Witajcie!
Słoneczko rozgościło się już chyba na dobre więc to idealny czas by polecić Wam cudowne lakiery, których największą moc odkryjecie właśnie w dziennym świetle słońca. Chodzi mi oczywiście o nową serię Golden Rose Holographic. Na punkcie tych lakierów blogosfera oszalała w ostatnim czasie i nic dziwnego!
Seria zawiera siedem pięknych, modnych odcieni dających na paznokciach mocny, tęczowy efekt! To nie jest słabe, rozproszone holo! W słońcu paznokcie mienią się milionem kolorów i tęczowymi iskierkami! Holomaniaczki na pewno zrozumieją mój zachwyt! Dodatkowo lakiery świetnie kryją, co przy holograficznych efektach jest raczej rzadkością. Jedna warstwa mogłaby spokojnie wystarczyć do pokrycia całej płytki paznokcia. Nakładanie drugiej to właściwie formalność. Manicure z nimi jest mega szybki także dzięki pędzelkowi, który nakłada równą warstwę lakieru. Jest dość szeroki, ale dostatecznie elastyczny, by malowanie nim przy skórkach nie sprawiało kłopotu.
Większość lakieromaniaczek pewnie zna to uczucie - wszystko co pięknie świeci, tragicznie się zmywa. Tu akurat nie ma się czym martwić. Lakier holograficzny zawiera mieniące drobinki tak maleńkie, że nie ma obaw, że zmywanie go będzie trwało wieczność, pochłonie mnóstwo potu, krwi i łez.
Lakiery znajdą wiele różnorodnych zastosowań. Dla osób, które lubią nieograniczony blask świetnie sprawdzą się nałożone solo na wszystkie paznokcie. Te z Was, które lubią bardziej stonowany efekt, mogą wykonać za pomocą tych lakierów drobny akcent na paznokciach w postaci np. gradientu holo połączonego ze zwykłym lakierem lub pomalować tęczowym lakierem tylko jeden paznokieć. Szalonym lakieromaniaczkom lakiery holograficzne Golden Rose dzięki swojej dobrej pigmentacji mogą posłużyć do malowania ręcznych wzorków lub jako baza pod stemple.
Przejdę jednak do kolorów by ułatwić Wam wybór idealnego odcienia dla siebie! (Zdjęcia lakierów robione w świetle słonecznym by oddać cały ich urok. Zdjęcia na paznokciach w świetle sztucznym lepiej pokazuje kolor bazy)
Golden Rose Holographic 01 - najbardziej klasyczna wersja lakieru holograficznego. Srebrzyście wyglądająca baza, która nie przyćmiewa tęczowego blasku. Lakier lśni się w całości, a pomiędzy tęczowymi refleksami nie widać przebijającego koloru. W Świetle sztucznym wygląda na połyskujące sreberko.
Golden Rose Holographic 02 - Jeden z odcieni, które najbardziej przypadły mi do gustu, czyli bardzo modny ostatnio odcień nude. Baza ma odcień jasnego, złocistego beżu. Nie wygląda nachalnie, przez swój kolor nadaje się na co dzień i wygląda bardzo elegancko.
Golden Rose Holographic 03 - kolejny odcień, który bardzo przypadł mi do gustu i jest kolorem bardzo modnym w tym sezonie. Przygaszony, zbrudzony i chłodny odcień pastelowego różu. Z pewnością przypadnie do gustu wielu osobom przez swój nieoczywisty kolor, który wygląda pięknie, świeżo ale też nie jest nachalny mimo swojego mocnego tęczowego błysku.
Golden Rose Holographic 04 - tu już zaczyna się zabawa! Soczysty owocowy odcień. Przywodzi mi na myśl maliny lub truskawki. Ciepły, lekko czerwonawy róż. Widoczny na paznokciach. Przyciąga uwagę.
Golden Rose Holographic 05 - Ten odcień z pewnością też znajdzie swoje zwolenniczki. Jest dość nieoczywisty. Z jednej strony wydaje się być dość mocnym fioletem o intensywnej, przyciągającej wzrok barwie, z drugiej jest w nim coś delikatnego i pastelowego. Zmienia się zależnie od światła, ale w każdej postaci wygląda ślicznie.
Golden Rose Holographic 06 - delikatny i pastelowy odcień chłodnego, lekko nawet stalowego błękitu. Sam kolor nie rzuca się w oczy jakoś bardzo i pozostawia dużo miejsca na popisy iskrzących drobinek. Niemniej sam w sobie też jest uroczy i będzie dobrym wyborem na wiosnę
Golden Rose Holographic 07 - ostatni już kolor z tej kolekcji. Jest to czerń, ale nie smolista i ciemna, a raczej nieco wypłowiała i grafitowa. Myślę, że efekt ten zawdzięcza dużej ilości holograficznych drobin przez co baza lakieru wydaje się szarawa i ... zadymiona. Na paznokciach wygląda ładnie i dość świeżo mimo swojego ciemnego odcienia.
To już wszystkie kolory z tej nowej serii. Dajcie znać, który kolor przypadł Wam do gustu najbardziej i czy tak jak ja uwielbiacie tego typu efekty na paznokciach!
Dzięki i do następnego :*
Pastelowe reniferki | CreativeNailParty
Witajcie! Kolejny tydzień projektu Creative Nail Party pomału dobiega końca! Tym razem tematem są reniferki i sarenki czyli słodkie zimowe zwierzątka! Dość popularny motyw zimą, chociaż od jakiegoś czasu wszelka rogacizna stała się popularnym motywem tatuaży, odzieży i wystroju mieszkań nie tylko zimą, ale przez cały rok! Nic dziwnego, słodkie zwierzątka łatwo zdobywają fanów w internecie, a sarenkom zdecydowanie nie można odmówić uroku!
Dziś u mnie pojawi się urocza para reniferków w holograficznych szaliczkach, Zdobienie delikatne i subtelne, na bazie z pastelowego różu okraszone błyskiem! Bardzo łatwe w wykonaniu i myślę, że powinno przypaść do gustu wszystkim fankom delikatnego manicure oraz holomaniaczkom!
Zdobienie w całości wykonałam lakierami Golden Rose!
Za tło posłużył mi delikatny róż z serii Express Dry w odcieniu 09. Nie mogłam wybrać innego! Ten jest naprawdę śliczny i świeży. Stanowi idealną bazę pod zdobienia, ale super sprawdzi się też samodzielnie. Renifery namalowałam z serii Nail Art, dzięki ich precyzyjnym pędzelkom zdobienia są naprawdę łatwe! Posłużyłam się kolorami 101 i 106, a holograficzne szaliczki wykonałam przy użyciu odcienia 112. Całości charakteru dodał holograficzny różowy brokat i jest to numerek 195 z najnowszej serii Ice Color,
Nadal możecie dołączyć do wyzwania klikając w obrazek!
Mam nadzieję, że Wam się podoba!
Dzięki i do następnego! :*
Słodka Wata Cukrowa - Colour Alike #511
Jeeeej, czy u was też jest taka pogoda? <3 Słoneczko grzeje, dni są co raz dłuższe i po prostu robi się lato! No właśnie, lato się robi a ja jeszcze nie pokazałam posiadanych przeze mnie holosiów z wiosennej kolekcji Colour Alike! Dzisiaj czas na pierwszy z nich - holograficzny róż czyli #511 Wata Cukrowa. Swoją drogą tym razem przeszły całkiem znośne nazwy, bywało nieraz o wiele gorzej :P
Firma/Seria: Colour Alike
Odcień: 511 Wata Cukrowa
Pojemność: 8 ml
Krycie: 1 warstwa
Cena: ok 11.99 zł
Kolor: Naprawdę niezwykły. Piękny słodki róż, kojarzy mi się jednak bardziej z kwiatami niż watą cukrową. Na zdjęciach wyszedł całkiem realistycznie, ale kto ma ten lakier, ten wie, że odcień ma w sobie coś niezwykłego, wyjątkowego. Lakierów mam sporo, dużo lakierów widziałam, a takiego odcienia nie spotkałam po prostu nigdy.
Wysychanie: Jak we wszystkich holo Colour Alike po kilku minutach można zapomnieć, że malowałyśmy paznokcie. To jeden z lakierów awaryjnych na szybkie wyjścia. Malujemy i po 5 minutach możemy wychodzić.
Aplikacja: Idealnie przycięty pędzelek, do tego bardzo miękki i elastyczny. Niezbyt szeroki, więc łatwo manewruje się nim przy skórkach. Konsystencja jest przyjemna, nie za rzadka i nie za gęsta. Jak dla mnie idealna.
Krycie: Wiem, że ciężko w to uwierzyć. Sama jestem w szoku! Ale wystarczy jedna warstwa ! Naprawdę, jedna średnia warstwa kryje paznokieć całkowicie!
Zmywanie: Absolutnie bez problemu. Nie farbuje, nie rozmazuje się, nie stawia czynnego oporu.
Inne:
Design buteleczki zachwyca mnie za każdym razem. Uwielbiam je za to, jak pięknie prezentują się na półce!
Podsumowanie:Pastelowe holo to nie jest coś, co śniło mi się po nocach, ale widząc ten kolor wiedziałam, że musi być mój. Jest naprawdę wyjątkowy, a jakością nie odbiega od innych lakierów CA. Dla mnie to Must Have na wiosnę. Liczę jednak na letnią kolekcję holosi w bardziej intensywnych barwach.
Podsumowanie:Pastelowe holo to nie jest coś, co śniło mi się po nocach, ale widząc ten kolor wiedziałam, że musi być mój. Jest naprawdę wyjątkowy, a jakością nie odbiega od innych lakierów CA. Dla mnie to Must Have na wiosnę. Liczę jednak na letnią kolekcję holosi w bardziej intensywnych barwach.
Black Saint - Colour Alike
Hej dziewczyny! Dawno nie było notki więc mimo wszelkich przeciwności losu -zostałam jednookim piratem- jestem tu z wami :) Dziś na tapetę bierzemy drugie holo z grzeszno-świętego duetu od Colour Alike. Czarne holo marzyło mi się od dawna i byłam niemal zdecydowana zakupić taki lakier z a-england. Na szczęście się wstrzymałam i z okazji Dnia Kobiet upolowałam takiego oto przyjemniaczka. Ciekawe jesteście jak się spisał? :)
Firma/Seria: Colour Alike
Odcień: Black Saint
Pojemność: 8 ml
Krycie: 1 warstwa
Cena: ok 11.99 zł
Kolor: Niby zwykła czerń, a jednak ma coś w sobie. To coś, to całe mnóstwo holograficznych drobinek, które w słońcu pokazują swoje prawdziwe oblicze. Ten lakier jest jak sierpniowa noc, niby czarny, ale rozmigotany milionem gwiazd!
Wysychanie: Prawdziwy ekspres. Już po kilku minutach można zapomnieć, ze malowało się paznokcie.
Aplikacja: Tak jak we wszystkich lakierach CA aplikacja to czysta przyjemność. Pędzelek jest idealnie przycięty, miękki, giętki i nabiera idealna ilość emalii. Lakier nie jest zbyt rzadki więc ładnie się rozprowadza, nie rozlewając na skórki.
Krycie: I tu jest największy plus tego lakieru, bo wystarczy jedna, średniej grubości warstwa lakieru by całkowicie pokryć płytkę paznokcia.
Zmywanie: Bardzo ładnie się zmywa. Nie farbuje skórek ani paznokci, nie marze się, nie stawia oporu przed zmywaczem.
Inne: Design buteleczki zachwyca mnie za każdym razem. Uwielbiam te lakiery. Ma też ładna nazwę, co w lakierach CA nie zawsze się zdarza.
Podsumowanie: Długo marzylo mi się czarne holo. Nareszcie je mam i jestem absolutnie zachwycona! Lakier jest świetnej jakości, nie sprawia absolutnie żadnych problemów. Ładnie się rozprowadza, szybko schnie, nie barwi, nie blaknie, nie ściera się. Znów chciałabym się do czegoś przyczepić ale nie mam do czego.
Podsumowanie: Długo marzylo mi się czarne holo. Nareszcie je mam i jestem absolutnie zachwycona! Lakier jest świetnej jakości, nie sprawia absolutnie żadnych problemów. Ładnie się rozprowadza, szybko schnie, nie barwi, nie blaknie, nie ściera się. Znów chciałabym się do czegoś przyczepić ale nie mam do czego.
Jak wam się podoba?
I oczywiście chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom udanej majówki :) Bawcie się dobrze :*
Colour Alike - Sinner Lady
Hej dziewczyny! Jak wam minęły święta? Mam nadzieję, że wypoczęłyście :)
Wczoraj wpadły w moje ręce wiosenne pastelowe holo z Colour Alike i dopadła mnie myśl, ze ja przecież nie pokazałam wam jeszcze wcześniejszych holosi. Przecież mam je już od dawna, są piękne, a ja jeszcze się nimi wam nie pochwaliłam. Dziwi mnie to, zwłaszcza, że to ostatnio najczęściej noszony przeze mnie lakier. Może musiałam dojrzeć do obfotografowania ich? Albo czekałam na duużo słońca, żeby uchwycić jego urok. To akurat mi się nie udało, bo aparat zjadł holograficzny efekt. Wierzcie na słowo, lakier jest piękny!
Firma/Seria: Colour Alike
Odcień: Sinner Lady
Pojemność: 8 ml
Krycie: 2 warstwy
Cena: 11.99 zł
Kolor: Srebrne holo. O wiele ładniejsze niż Szara migotka, bo to naprawdę żywe srebro okraszone czystym, rozmigotanym holo. Brzmi świetnie? A wygląda jeszcze lepiej. Wierzcie mi na słowo, że na żywo ten lakier jest milion razy ładniejszy. Szara migotka idzie w odstawkę.
Wysychanie: Lakiery z CA lubię właśnie za to, że to lakiery "awaryjne". Jak potrzebuję szybko pomalować paznokcie to Sinner Lady sprawdzi się świetnie bo bardzo szybko wysycha.
Aplikacja: Po raz kolejny nic nie mogę temu lakierowi zarzucić. Przyjemnie się nim maluje, nakrętka nie jest zbyt szeroka i wygodnie leży w dłoni. Pędzelek jest wąski, bardzo miękki i elastyczny, nie robi smug, ładnie dopasowuje swój kształt do kształtu paznokci. Do tego bardzo ładnie przycięty. Równiutko, płasko, bez wystających kłaczków. Jak dla mnie mógłby być odrobinę szerszy, ale to taka prywatna preferencja.
Krycie: Właściwie wystarczyłaby jedna grubsza warstwa. Ja zdecydowanie wolę położyć dwie cienkie i to właśnie widzicie na zdjęciach.
Zmywanie: Absolutnie bezproblemowe. Przykładamy wacik na kilka sekund i jednym ruchem ściągamy cały lakier. Nie barwi skórek ani płytki paznokcia.
Inne: Lakier ma bardzo estetyczne opakowanie, wygląda ładnie na półeczce. Nawet ładniej reszta lakierów z CA.
Podsumowanie:Wahałam się czy kupować ten lakier, ponieważ na zdjęciach w sklepie wyglądał na bardzo podobny do Szarej Migotki. Cieszę się jednak, że zaryzykowałam i wrzuciłam go do koszyka. Uwielbiam go nosić. Jest zupełnie bezproblemowy. Chciałam wymyślić coś, do czego można by się przyczepić i niestety nie wymyśliłam. Lakier jest piękny, ładnie kryje, szybko wysycha, zmywa się i aplikuje bez problemu. Do tego ma piękną minimalistyczną buteleczkę. Pasuje do wszystkiego, wygląda bardzo efektownie i ogółem to chyba będzie pierwszy lakier, który wykończę i kupię drugie opakowanie.
Macie? Lubicie? Które lakiery z CA najbardziej przypadły wam do gustu?
Podsumowanie lutego!
Luty- najkrótszy miesiąc roku dobiegł końca. Chociaż moim zdaniem wcale nie minął tak szybko. Ostatnio czas mi się strasznie ciągnie, mam wrażenie, że ten miesiąc zaczął się milion lat temu. Może dlatego, że przez choroby miałam w końcu trochę czasu na odpoczynek. No ale choroby nie wykluczają zakupów :P Skoro miesiąc był dla mnie taki długi to i lakierów musiało być odpowiednio dużo :D
Lakierowe podsumowanie lutego, oto chwila prawdy!
Vipera Polka #64 #66 #69 - wygrana u Chilli
Jakiś czas temu pokazywałam wam zdobienie na konkurs "Zmaluj Chilli dla Chilli", w którym zdobyłam wyróżnienie. Paczuszka, którą otrzymałam bardzo mnie ucieszyła. Znalazłam w niej między innymi te urocze maluszki.
-Aisha B8 - Chińczyk, 2,50 zł
-Golden Rose Carnival #08 - wygrana u Chilli
-Bell Air Flow - Biedronka, 5,99zł
Ta fotka trochę nie po kolei, ale dobrana kolorystycznie. Fioletowy brokat kupiłam w Chińczyku do którego zawitałam w sumie z nudów. I z nudów kupiłam ten lakier, nie ma w nim nic wyjątkowego.
Carnival był kolejną niespodzianką z paczki od Chilli. Idealnie trafiła w mój gust, matowe fioletowe drobinki to jest to co tygrysy lubią najbardziej :D
Bella zgarnęłam w Biedronce jako pocieszenie po wyjątkowo parszywym dniu. Już go nawet użyłam i jestem mile zaskoczona, jest świetny, a takiego koloru mi brakowało.
MIYO mini drops #74 Orange Soda - osiedlowa drogeria, 3,00zł
Kolejny kupiony z nudów. Kolor w buteleczce jest w sumie całkiem fajny, leciutko opalizujący pomarańcz przypomina kolorem Fantę. Niestety efekt na pazurkach mnie rozczarował, wyszedł z niego brudny rudy. Szkoda, pierwszy raz zawiodłam się na lakierze MIYO.
-Hean limited edition #212 i #216 - 4,79zł/szt.
Kolor 216 kupiła kiedyś moja kumpela i strasznie mi się u niej spodobał. Jest fenomenalny zarówno solo, jak i jako błyszczący top. 212 jeszcze nie wypróbowałam, ale wygląda ciekawie w buteleczce.
-Hean keratin repair - 4,79 zł
-Hean vitamin booster - 4,79zł
Przecena -40% w sklepie internetowym Hean zachęciła mnie nie tylko do zakupu lakierów, ale też odżywek. Moja poprzednia już się skończyła, a używanie codziennie 8w1 nie jest chyba dobrym pomysłem. Jak widać używam ich na zmianę i jestem zadowolona. Niestety różowa nie nadaje się pod lakier bo schodzi płatami.
Hean 401
W gratisie do zakupów dostałam taką pół transparentną biel w maleńkiej buteleczce. Jeszcze nie używałam, ale myślę, że będzie niezły.
Colour Alike #502, holo top, #496 - 10,99zł, 11,99zł, 10,49zł
Pokochałam wszystkie. Krycie, trwałość, urok osobisty <3
W holo topie zakochałam się najbardziej. Długo marzyło mi się czarne holo z mega błyszczącym efektem. Dzięki niemu mogę każdy lakier zmienić w holograficzne cudo.
W holo topie zakochałam się najbardziej. Długo marzyło mi się czarne holo z mega błyszczącym efektem. Dzięki niemu mogę każdy lakier zmienić w holograficzne cudo.
China Glaze Cha Cha Cha - oddawajka u Puszki
Niedawno puszka zorganizowała u siebie oddawajkę. Do mnie trafił między innymi opalizujący, zielony China Glaze. Moim zdaniem jest piękny, a wy co sądzicie?
My Secret #168 oraz Flormar Black Dots 003 - 4 i 8 zł / wyprzedaż u lacquer-maniac
Przez blogosferę gwałtownie przewija się fala blogowych wyprzedaży. Czyżby wiosenne porządki? :P Ja skorzystałam z jednej z nich i przygarnęłam elektryzujący kobalt i obłędny Flormar Black Dots. Marzy mi się co prawda niebieski, ale różem nie wzgardzę. Wczoraj do mnie przybyły, więc to było całkiem miłe zakończenie miesiąca.
W tym miesiącu na lakiery wydałam: 76,12 zł
No, nie jest tak źle. Bywały miesiące większej rozpusty, ale też takie, kiedy prawie nic nowego nie przybyło.
Pochwalcie się ile wy wydałyście w tym miesiącu :)
Etykiety:
Bell,
China glaze,
Colour Alike,
Flormar,
golden rose,
Hean,
Lakier holograficzny,
lakierowe zakupy,
MIYO,
My Secret,
podsumowanie lutego,
podsumowanie miesiąca,
Vipera
Szara Migotka - Colour Alike #452
Co jest bardziej efektownego na weekend niż lakier holograficzny? :P Oczywiście, że nic! Ja ostatnio miałam okazję cieszyć się ogromem przesyłek o czym mogłyście już się przekonać na Facebooku :) Jedną z nich były właśnie lakiery holograficzne od Colour Alike. Co prawda w moje łapki wpadły tylko 3 lakiery, gdyż reszty kolorów, które mi się podobają chwilowo nie było. Żałuję, że w wigilię nie sprawdziłam wcześniej Fb, bo gdy dowiedziałam się wieczorem o promocji moich wymarzonych już nie było.
Firma/Seria: Colour Alike
Odcień: 452 Szara Migotka
Pojemność: 8 ml
Krycie: 2 warstwy
Cena: ok 10 zł
Kolor: Srebrzysta szarość mieniąca się na wszystkie kolory tęczy! Chociaż efekt holo nie jest jakiś powalająco mocny, ale jak dla mnie wystarczy, żebym nie mogła oderwać od niego wzroku!
Wysychanie: Wysycha tempem ekspresowym. Już po kilku minutach obie warstwy były suche i utwardzone. Niedługą chwilę po pomalowaniu pazurków wróciłam do życia i nie zaobserwowałam ani jednego uszkodzenia na lakierze.
Aplikacja: Łatwo szybko, wygodnie! Pędzelek jest idealnie przycięty. Niezbyt szeroki, ale dość długi i elastyczny. Lakier nie smuży, i nie robi bąbelków.
Krycie: Dwie cieniutkie warstwy w zupełności wystarczą. Chociaż szczerze powiem, że mnie zauroczył po nałożeniu jednej, mimo, że paznokieć nie był idealnie pokryty. Jedna warstwa sprawia, że pazurek mieni się na wszystkie kolory tęczy i jest jedynie lekko srebrzysty. Dopiero druga warstwa sprawia, że na paznokciu pojawia się srebrzysto szary kolor migoczący na wszystkie kolory.
Zmywanie: Trochę się obawiałam, że będzie oporny ale całkiem przyjemnie mnie ten lakier zaskoczył. Schodził normalnie, bez żadnych problemów.
Inne: Bardzo podoba mi się design buteleczki. Prosty i stonowany. Jestem zachwycona tą firmą, jakością lakierów i podejściem do klienta. Jedyne na co mogłabym się poskarżyć to fakt, że niektóre lakiery - naprawdę piękne mają okropnie głupie nazwy.
Podsumowanie: To mój pierwszy holo więc nie mam z czym go porownać, ale ja jestem nim zachwycona! Ma idealną konsystencję i cudowny pędzelek. Opakowanie nie jest tandetne, ładnie się nazywa i lekko schodzi. Cudo!
Podsumowanie: To mój pierwszy holo więc nie mam z czym go porownać, ale ja jestem nim zachwycona! Ma idealną konsystencję i cudowny pędzelek. Opakowanie nie jest tandetne, ładnie się nazywa i lekko schodzi. Cudo!
A jak wam się podoba?
Macie jakieś lakiery z tej firmy? Pochwalcie się, które was zauroczyły najbardziej :)
Macie jakieś lakiery z tej firmy? Pochwalcie się, które was zauroczyły najbardziej :)
















